Home > Strefa wiedzy > Blog

06 listopad 2025

Urlop na chorobę pupila? Firmy coraz częściej mówią „tak”

Czy wyobrażasz sobie biuro, w którym obok klawiatury leży kot, a podczas przerwy na kawę towarzyszy ci merdający ogon? Coraz więcej firm w Polsce otwiera się na obecność zwierząt w pracy. To trend, który nie tylko redukuje stres i poprawia atmosferę, ale też buduje wizerunek nowoczesnego pracodawcy. Zanim jednak czworonogi przekroczą próg biura, warto pamiętać, że taka decyzja niesie ze sobą zarówno korzyści, jak i wyzwania związane z bezpieczeństwem, higieną i organizacją pracy.


Pracodawca przyjazny zwierzętom


Coraz więcej polskich firm, wpisując się o w ogólnoświatowy trend pozwala, by czworonożni pupile towarzyszyli swoim właścicielom w pracy. Jak się okazuje kot i pies, leżący przy nogach to za mało. Miłośnicy zwierząt domagają się płatnego urlopu w sytuacji, kiedy ich podopieczny zachoruje. Skoro rodzic może pójść do lekarza z dzieckiem, to dlaczego nie można się udać do weterynarza w momencie, gdy zwierzakowi coś dolega albo miał wypadek? Niektórym pomysł może się wydać absurdalny, ale temat już zaistniał w mediach, więc warto zastanowić się nad jego aspektami prawnymi.

Pies asystujący pracownikowi z niepełnosprawnością


Jest to temat o tyle frapujący, że przecież psy w roli asystentów często towarzyszą w pracy osobom z niepełnosprawnościami. Na ten temat głos zabrało Biuro Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych (BON), wskazując, że osoba z niepełnosprawnością może przebywać wraz z psem asystującym w miejscu pracy, o ile mieści się ono w budynku użyteczności publicznej. Jeśli osoba z niepełnosprawnością pracuje w budynku należącym do prywatnego właściciela, to zgodę musi wyrazić pracodawca. Jak już wyżej napisaliśmy, ci ostatni coraz częściej nie mają nic przeciwko, by zwierzak-asystent towarzyszył człowiekowi w pracy. W tym przypadku pies może być traktowany jako niezbędny element potrzebny do samodzielnego funkcjonowania pracownika z orzeczonym stopniem niepełnosprawności. Jednak taki czworonożny asystent może się rozchorować lub ulec wypadkowi. I co wtedy? 

Dzień wolny na wizytę u weterynarza?


Choroba pupila to moment pełen emocji i niełatwych decyzji. W takiej sytuacji powstaje pytanie: jak pogodzić obowiązki zawodowe z nagłą koniecznością opieki? Wielu pracowników zastanawia się wtedy, czy mogą sięgnąć po urlop z powodu siły wyższej. Przepisy jednak nie pozostawiają złudzeń. Takie zwolnienie przysługuje wyłącznie w sytuacjach związanych z nagłymi, rodzinnymi zdarzeniami, jak choroba czy wypadek bliskiej osoby. Tymczasem status zwierzęcia, choć dla właściciela niemal równy członkowi rodziny, w świetle prawa nie daje podstaw do skorzystania z tego rozwiązania. W efekcie pracownik pozostaje w trudnym położeniu. Troska o zdrowie pupila zapewne spowoduje wzięcie urlopu na żądanie albo zwolnienia z pracy na kilka godzin, które będzie trzeba odrobić. Póki co polskie przepisy również zostają w tyle za zmieniającym się szybko społeczeństwem. 

Autor: Monika Łysek, Redaktor Werbeo