Home > Blog i zasoby > Blog

08 kwiecień 2026

Etat czy współpraca cywilna? Sąd wskazał, kiedy praca nie tworzy stosunku pracy

Czy osoba, która sama decyduje, kiedy przychodzi do pracy i kiedy bierze wolne, może domagać się przed sądem uznania, że była zatrudniona na etacie? Sąd musiał ocenić, czy w sytuacji, gdy praca była wykonywana nieregularnie i bez obowiązku usprawiedliwiania nieobecności, można mówić o typowym zatrudnieniu.


Niestandardowe zatrudnienie


Pracownik przed podjęciem zatrudnienia otrzymał ustne potwierdzenie dotyczące warunków pracy i wynagrodzenia, a także zapewnienie, że w późniejszym czasie zostanie podpisana pisemna umowa o pracę. Obowiązki zatrudnionego polegały na usuwaniu drzew, gałęzi oraz innej roślinności znajdującej się w pobliżu linii energetycznych niskiego i wysokiego napięcia, które mogły z nimi kolidować. Zatrudniony zapewniał, że prace te wykonywał nieprzerwanie przez niemal rok, w dniach oraz godzinach wyznaczanych przez  pracodawcę. Jednak nie podpisano umowy o pracę, a strony zawarły jedynie ustne porozumienie, zgodnie z którym – w zależności od zapotrzebowania oraz możliwości – pracownik miał wykonywać zadania związane z obsługą wysięgnika. Ustalono także wynagrodzenie w wysokości od 200 do 250 zł za każdy dzień pracy. Pracodawca twierdził, że druga strona sprzeciwiała się formalnemu uregulowaniu współpracy, ponieważ pobierała rentę z tytułu niezdolności do pracy i obawiała się utraty prawa do tego świadczenia bądź zmniejszenia jego wysokości.
Pracownik wniósł powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy. Z przeprowadzonego postępowania dowodowego wynikało jednak, że pojawiał się w miejscu wykonywania obowiązków w wybranych przez siebie terminach, niekiedy jedynie raz w tygodniu. Gdy potrzebował dnia wolnego, wystarczające było samo przekazanie takiej informacji zatrudniającemu, a zdarzały się również sytuacje, w których nieobecność nie była wcześniej zgłaszana.

Spór o umowę o pracę


Sprawa trafiła na wokandę. W wyroku z dnia 9 grudnia 2025 r. (sygn. akt IV P 426/24) Sąd Rejonowy w Świdnicy wskazał, że zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu pracy nawiązanie stosunku pracy polega na tym, iż pracownik zobowiązuje się do wykonywania określonej pracy na rzecz pracodawcy, pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym, natomiast pracodawca zobowiązuje się do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
W realiach rozpoznawanej sprawy występowały wprawdzie pewne elementy charakterystyczne dla stosunku pracy, jednak nie miały one charakteru dominującego. Sąd zaznaczył, że pewien stopień podporządkowania, kontrola wykonywanych czynności czy odpłatność mogą występować również w przypadku umów cywilnoprawnych. O istnieniu stosunku pracy można mówić dopiero wtedy, gdy cechy właściwe temu stosunkowi wyraźnie przeważają nad pozostałymi.
W ocenie sądu, przy uwzględnieniu całokształtu ustalonych okoliczności faktycznych, brak było podstaw do przyjęcia, że strony łączyła umowa o pracę.
Z zebranego materiału dowodowego wynikało, że pracownik nie był związany ustalonymi godzinami świadczenia pracy. Sąd wskazał, że w ramach stosunku pracy zatrudniony ma obowiązek stawiać się w zakładzie pracy w dni robocze, a pracodawca powinien zapewnić mu pracę do wykonania. Tymczasem z zeznań świadków wynikało, że praca nie była wykonywana w sytuacjach, gdy dana osoba nie miała na to ochoty albo uznawała, że warunki atmosferyczne są nieodpowiednie. Zdarzało się również, że pojawiała się w miejscu wykonywania obowiązków tylko w wybrane dni, niekiedy jedynie raz w tygodniu.
Ustalono także, że w przypadku nieobecności spowodowanej chorobą osoba wykonująca pracę nie przedstawiała zwolnienia lekarskiego. Osoba ta w swoich zeznaniach wskazała, że gdy potrzebowała dnia wolnego, jedynie informowała, że nie będzie obecna w pracy, a bywało również, iż nie przekazywała żadnej informacji o swojej nieobecności. Okoliczności te świadczyły o tym, że absencje nie podlegały obowiązkowi usprawiedliwiania, który typowo wynika ze stosunku pracy.
Sąd podkreślił ponadto, że powód nie przejawiał woli zawarcia umowy o pracę, co ostatecznie sam przyznał w trakcie składania zeznań. Mając na uwadze całokształt okoliczności sprawy, powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy zostało oddalone.

Sprawa pokazała, że samo wykonywanie pracy i otrzymywanie wynagrodzenia nie przesądza jeszcze o istnieniu stosunku pracy. O charakterze danego stosunku prawnego decyduje przede wszystkim sposób organizacji pracy, stopień podporządkowania pracodawcy oraz obowiązek wykonywania obowiązków w określonym miejscu i czasie. W analizowanej sprawie sąd uznał, że te elementy nie miały charakteru dominującego, a sposób wykonywania pracy wskazywał raczej na współpracę o charakterze cywilnoprawnym. W konsekwencji żądanie ustalenia istnienia stosunku pracy zostało oddalone.

Wyrok jest nieprawomocny. 

Autor: Monika Łysek, Redaktor Werbeo