Prawo

"Niekończąca się" kwarantanna - możliwe odszkodowania, choć droga niełatwa

31 lipiec 2020

Kwarantanna to dla wielu osób "areszt domowy", wiąże się bowiem z daleko idącymi ograniczeniami praw jednostki. Czasem nawet oznacza utratę pracy czy intratnego zlecenia. Jeśli nastąpiło to z winy organów, osoba objęta taką przymusową izolacją może domagać się odszkodowania i to niekoniecznie wskazując konkretnego winowajcę. Batalia potrwa jednak znacznie dłużej, niż jej pobyt w domu.

źródło: iStock , www.prawo.pl

O skali problemu świadczą sprawy, które napływają do Rzecznika Praw Obywatelskich. Od początku nałożenia obostrzeń związanych z epidemią było ich już ok. 400. Dotyczą zarówno kwarantanny granicznej, jak i tej nakładanej przez inspekcję sanitarną. Część to kwestia błędów w datach rozpoczęcia kwarantanny, inne dotyczyły nieuzasadnionego przedłużania izolacji z powodu błędnych testów lub zwłoki w badaniu. Dwa rozstrzygnięcia Straży Granicznej o objęciu kwarantanną trafiły do wojewódzkich sądów administracyjnych.

  - Chodziło o osoby, które pracowały za granicą i na skutek decyzji SG nie mogły dojechać do pracy lub pracę straciły - mówi Łukasz Kosiedowski, zastępca dyrektora Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Kwarantanna przymusowa - Skarb Państwa ponosi ryzyko

Najbardziej oczywistą kwestią jest w takich przypadkach odwołanie się od błędnej - w naszej ocenie - decyzji. Zgodnie z przepisami od decyzji inspektora sanitarnego można się odwołać do inspektora wojewódzkiego, a wnosi się je za pośrednictwem inspektora powiatowego w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji. W przypadku, gdy inspektor wojewódzki nie przychyli się do odwołania, skargę trzeba wnieść do wojewódzkiego sądu administracyjnego w terminie 30 dni od dnia doręczenia decyzji organu odwoławczego.

  - Jeżeli przy skierowaniu na kwarantannę w drodze decyzji doszło do naruszenia prawa, to - aby dochodzić odszkodowania od Skarbu Państwa z tego powodu - należy uprzednio wyczerpać tę drogę prawną. Dopiero gdy sąd administracyjny uzna, że decyzję wydano z naruszeniem prawa, otworzy się droga do wystąpienia z powództwem o odszkodowanie za wydanie decyzji niezgodnej z prawem - mówi serwisowi Prawo.pl  prof. UAM dr hab. Marcin Lemkowski, adwokat w praktyce postępowań sądowych i arbitrażowych kancelarii Wardyński i Wspólnicy.

Dotknięty bezprawną kwarantanną może również w niektórych przypadkach od razu wystąpić z powództwem o odszkodowanie (obejmującym np. zmniejszony zarobek) lub o zadośćuczynienie za naruszenie dobra osobistego, jakim jest wolność.

  - Będzie tak wtedy, gdy kwarantanna jest następstwem działań innych, niż samo wydanie decyzji niezgodnej z prawem, będącej przedmiotem wykonywania władzy publicznej, za której działania Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka - art. 77 ust. konstytucji RP, art. 417 par. 1 Kodeksu cywilnego - dodaje Lemkowski.

I przywołuje orzecznictwo, zgodnie z którym spełniając zadania publiczne - a do takich należy opieka zdrowotna wykonywana ze środków publicznych - zakłady opieki zdrowotnej utworzone przez organy administracji nie stają się organami władzy, gdyż nie kształtują w drodze przymusu sytuacji prawnej pacjentów (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2005 r., I CK 662/04). - Jednak z uwagi na to, że kwarantanna ma charakter przymusowy, za jej nieprzestrzeganie grożą kary, a przestrzeganie kwarantanny egzekwowane jest przez funkcjonariuszy Policji, odpowiedzialność za bezprawne nałożenie kwarantanny Skarb Państwa ponosi na zasadzie ryzyka także wtedy, gdy do jej nałożenia czy wydłużenia przyczyniły się inne podmioty działające na jego zlecenie (art. 417 par. 2 Kc) - np. te wykonujące na ich zlecenie testy - mówi adwokat.

Ważne na jakim etapie i kto popełnił błąd

Adwokat Maciej Śledź podkreśla, że temat odszkodowań w takich sytuacjach z całą pewnością nie jest łatwy. - Podstawowym pytaniem, jakie należy sobie zadać, to czy ktoś w naszej sprawie podjął bezprawne działania lub czegoś zaniechał, a następnie kto za działania lub zaniechania tej osoby odpowiada. Pozwoli nam to na ustalenie w stosunku do kogo skierować swoje roszczenia, mówiąc wprost - kogo wezwać do zapłaty, a następnie pozwać do sądu, jeśli uznamy, że dalsze przesłanki odpowiedzialności są spełnione - mówi.

I dodaje, że równie ważne jest ustalenie co dokładnie się stało. -Jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie aktu normatywnego (np. ustawy czy rozporządzenia) - jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu niezgodności tego aktu z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą. Oznacza to, że naprawienia ewentualnych szkód za kwarantannę wprowadzoną z mocy samego prawa (np. dla osób powracających z zagranicy) można byłoby dochodzić dopiero po wydaniu pozytywnego wyroku przez Trybunał Konstytucyjny w tej sprawie - wskazuje mecenas.

Teoretycznie łatwiejsza droga wydaje się w przypadku działań lub zaniechań spowodowanych przez szeroko pojętą służbę zdrowia, bo tu możliwe jest skierowanie roszczeń w stosunku do poszczególnych osób prawnych (np. szpitali) odpowiedzialnych za konkretny ich zakres. 

- Kodeks cywilny w art. 417 [2], w przypadku szkody na osobie wyrządzonej nawet przez zgodne z prawem wykonywanie władzy publicznej, daje możliwość uzyskania odszkodowania oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, jeżeli wymagają tego względy słuszności. Z taką sytuacją mamy do czynienia zwłaszcza wówczas, gdy doszło do niezdolności poszkodowanego do pracy lub znajduje się on w ciężkim położeniu materialnym - dodaje mecenas, przyznając jednak, że przepis ten jest wyjątkowo rzadko stosowany i w tego rodzaju sprawach raczej nie znajdzie zastosowania.

Adwokat Krzysztof Gawęcki, odnosząc się do błędów popełnionych np. w szpitalu, zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestie. - Uważam, że w tym przypadku w postępowaniu sądowym zastosowanie znajdzie zasada winy anonimowej, zgodnie z którą wystarczającym dla uwzględnienia powództwa będzie wykazanie, że błędu dopuściła się osoba wchodząca w skład zespołu pracowników szpitala, bez konieczności wskazywania, na którym etapie i przez kogo błąd został popełniony - mówi.  

Jak ocenić naszą stratę?

W przypadku nieuzasadnionego przedłużenia kwarantanny możemy mówić o naruszeniu dóbr osobistych osoby, w stosunku do której taka kwarantanna jest stosowana, a w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Trzeba jednak pamiętać, że to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia okoliczności nieuzasadnionego przedłużenia stosowania kwarantanny, wskazania konkretnego dobra osobistego, które zostało naruszone oraz doznanych w związku z tym naruszeniem dolegliwości.

  - Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie jednak już z samej istoty kwarantanny, polegającej na obowiązku izolacji, nie powinno budzić większych wątpliwości, że stanowi ona ingerencję w sferę naszych dóbr osobistych m.in. w swobodę przemieszczania się, możliwość realizowania swoich pasji, możliwość nieskrępowanego kontaktu z rodziną, pewność co do stanu zdrowia. Uzasadniając roszczenie pozwu, należy wskazać ponadto stopień dolegliwości psychicznych i emocjonalnych związanych naruszeniem wymienionych dóbr. Będzie on inny w przypadku osoby starszej, młodej, czy tej prowadzącej statyczny lub aktywny tryb życia - podkreśla mec. Gawęcki. ...

czytaj więcej: www.prawo.pl


autor: Patrycja Rojek-Socha

źródło: www.prawo.pl