Home > Blog i zasoby > Blog

09 lipiec 2026

Nieprawdziwe ogłoszenia, fałszywe CV – dokąd zmierzasz rekrutacjo?

Jeszcze niedawno sprawa była prosta: pracodawca publikował ogłoszenie o rekrutacji, a kandydat odpowiadał, wysyłając CV. Dziś proces się komplikuje i to nie tylko dlatego, że CV coraz częściej jest generowane przez sztuczną inteligencję, ale również dlatego, że same ogłoszenia o pracę mogą być fałszywe. Pomiędzy kandydatami a rekrutującymi coraz częściej wkrada się nieufność. Czy jest wyjście z tego zaklętego kręgu, w którym wszyscy się znaleźliśmy na własne życzenie?

Fałszywe aplikacje, chleb codzienny rekruterów


Wraz z upowszechnieniem się narzędzi sztucznej inteligencji, rekruterzy coraz częściej mierzą się z dokumentami zawierającymi nieprawdziwe informacje, aplikacjami generowanymi automatycznie oraz próbami podszywania się pod inne osoby. Według najnowszej analizy No Fluff Jobs, aż 76 proc. specjalistów zajmujących się rekrutacją regularnie spotyka się z fałszywymi danymi w CV, a niemal połowa miała do czynienia z próbą kradzieży tożsamości kandydatów.

Dodatkowym problemem jest lawinowo rosnąca liczba zgłoszeń. W efekcie skrzynki rekruterów wypełniają nie tylko aplikacje od osób zainteresowanych pracą, ale również wiadomości generowane przez boty lub osoby działające w złej wierze.

Figurant na rozmowie kwalifikacyjnej


Jednym z najbardziej niepokojących zjawisk jest tzw. podstawienie. Nie jest to nowe zjawisko, znane w literaturze i filmie, ale teraz coraz częściej występuje w prawdziwym życiu. Polega ono na tym, że proces rekrutacyjny przechodzi jedna osoba, natomiast po zatrudnieniu obowiązki wykonuje ktoś zupełnie inny. Jest to spore zagrożenie dla firm, które mogą przyznać dostęp do systemów, danych czy projektów osobie, której kompetencje nigdy nie zostały zweryfikowane.

Niestety, rozwój pracy zdalnej dodatkowo utrudnia wykrywanie takich przypadków. Coraz częściej pojawiają się również obawy związane z wykorzystaniem technologii deepfake podczas rozmów online oraz dokumentów przygotowywanych przy pomocy generatywnej sztucznej inteligencji. Polega to na modyfikowaniu lub tworzeniu realistycznych, lecz zmyślonych materiałów audio i wideo. Technologia ta umożliwia wklejenie twarzy jednej osoby na ciało innej lub wygenerowanie jej głosu w sposób niemal nie do odróżnienia od oryginału. 

Rekrutacja jako nowy cel cyberprzestępców


Fałszywe aplikacje nie zawsze służą wyłącznie zdobyciu zatrudnienia. Coraz częściej stanowią element bardziej złożonych działań wymierzonych w organizacje. Celem może być uzyskanie dostępu do poufnych danych, własności intelektualnej, baz klientów, czy infrastruktury technologicznej przedsiębiorstwa.

Eksperci zwracają uwagę, że procesy rekrutacyjne stały się nowym polem działań cyberprzestępców. Wśród najczęściej wskazywanych zagrożeń znajdują się próby wyłudzenia wynagrodzenia i sprzętu firmowego, szpiegostwo gospodarcze, sabotaż procesów rekrutacyjnych czy przejmowanie dostępu do zasobów organizacji.

Coraz częściej rekruterzy trafiają na aplikacje, które od początku do końca zostały stworzone w celu oszukania procesu rekrutacyjnego. Pierwszym sygnałem ostrzegawczym bywa ich powtarzalność: dokumenty mają identyczny układ, podobną treść i są niemal idealnie dopasowane do wymagań zawartych w ogłoszeniu. Zawierają polskie dane osobowe, adresy w krajowych miastach, a nawet informacje o ukończeniu renomowanych uczelni.

Wątpliwości pojawiają się dopiero na etapie kontaktu. Podane numery telefonów okazują się nieaktywne lub należą do innych osób, a kandydaci unikają rozmów telefonicznych, preferując komunikację za pośrednictwem platform do wideokonferencji. Podczas spotkań online bez problemu odpowiadają na standardowe pytania, jednak przy bardziej szczegółowych lub niestandardowych tematach pojawiają się długie przerwy i niepewność, co może sugerować korzystanie z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji.

Zdarzają się również bardziej zaawansowane próby oszustwa. W jednym z przypadków podczas rozmowy online ujawniono, że osoba widoczna na ekranie korzystała z technologii maskujących wizerunek. Po weryfikacji okazało się, że za wygenerowanym obrazem znajduje się ktoś zupełnie inny, przebywający w innym kraju i nieposługujący się językiem deklarowanym w dokumentach aplikacyjnych.

AI pomaga kandydatom i rekruterom


Mimo prób oszustw nie można zaprzeczać, że sztuczna inteligencja znacząco ułatwiła przygotowywanie profesjonalnie wyglądających dokumentów aplikacyjnych. Coraz częściej CV zawierają doświadczenia, projekty lub kompetencje, które nigdy nie miały miejsca, ale zostały wygenerowane tak, aby idealnie odpowiadały wymaganiom ogłoszenia. Rekruterzy wskazują, że takie „halucynacje AI” stają się powszechnym elementem procesu selekcji kandydatów. Aż 94 proc. osób prowadzących rekrutacje regularnie spotyka w CV wygenerowane przez sztuczną inteligencję, zmyślone projekty, umiejętności i doświadczenia, które mają jedynie zwiększyć szanse kandydata na przejście przez automatyczne systemy selekcji. 

Jeszcze niedawno rekruterzy skupiali się głównie na wychwytywaniu drobnych nieścisłości w CV. Dziś problem jest znacznie poważniejszy. Niemal co trzeci pracodawca zetknął się z kandydatem posługującym się fałszywą tożsamością, a jedynie 19 proc. uważa, że dysponuje skutecznymi narzędziami do wykrywania takich przypadków. Według danych firmy rekrutacyjnej Pindrop i badania Equifax (cytowanych przez magazyn Raconteur w maju 2026 r.) aż 16,8 proc. aplikacji nosi ślady cyfrowej manipulacji lub potencjalnego oszustwa, co oznacza, że niemal co szóste zgłoszenie może zawierać nieprawdziwe informacje. Rekruterzy mierzą się także z zalewem spamu, którego wzrost zauważyło 90 proc. badanych.  
Jednocześnie technologie oparte na AI mogą wspierać również pracodawców. Automatyczna analiza zgłoszeń, dodatkowe etapy weryfikacji kompetencji czy pogłębione rozmowy wstępne pomagają szybciej wychwycić nieścisłości i ograniczyć ryzyko zatrudnienia osoby posługującej się fałszywą tożsamością.

Bezpieczeństwo rekrutacji, bezpieczeństwem firmy


Rosnąca liczba oszustw sprawia, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo procesów rekrutacyjnych nie może spoczywać wyłącznie na działach HR. Coraz większą rolę odgrywa współpraca z zespołami IT i cyberbezpieczeństwa, które pomagają identyfikować nietypowe wzorce zachowań, podejrzane aplikacje czy próby uzyskania nieuprawnionego dostępu do firmowych zasobów.

Fałszywe aplikacje, podrobione CV i kradzież tożsamości przestają być pojedynczymi incydentami. W erze sztucznej inteligencji i pracy zdalnej stają się jednym z najpoważniejszych wyzwań współczesnej rekrutacji. Dla firm oznacza to konieczność nie tylko skuteczniejszej oceny kompetencji kandydatów, ale także budowania procesów, które pozwolą zweryfikować ich autentyczność. Coraz częściej bowiem kluczowym pytaniem nie jest już to, czy kandydat posiada odpowiednie umiejętności, lecz czy jest dokładnie tą osobą, za którą się podaje.

Autor: Monika Łysek, Redaktor Werbeo