Niepełnosprawni

Trening niezależności, czyli mieszkania wspomagane

19 marzec 2025

Mieszkania wspomagane to jedna z form wspierania osób z niepełnosprawnością. Korzystają z niej m.in. osoby z niepełnosprawnością intelektualna, znaczną i umiarkowaną oraz osoby chorujące psychicznie. Zanim osoba z niepełnosprawnością trafi do mieszkania wspomaganego, często wcześniej musi sprawdzić się w mieszkaniu treningowym.


Mieszkania wspomagane funkcjonują na zasadzie projektów prowadzonych przez różne fundacje. Nie jest to systemowa pomoc Państwa, choć środki finansowe na ich prowadzenie często zdobywa się w ramach organizowanych (co cztery lata) konkursów i wykłada je PFRON. Nigdy nie ma więc pewności, czy uda się uzyskać finansowanie, co bywa dużym obciążeniem dla prowadzący NGO, ale i wywołuje stres u osób z niepełnosprawnościami, przebywających w mieszkaniach wspomaganych. Mieszkańcy to często dorosłe osoby z niepełnosprawnością, których rodzice nie żyją, dlatego uzasadnione wydają się ich obawy, że trafią do domów opieki społecznej, jeśli nie uda się pozyskać środków na dalsze prowadzenie placówki.

Jedną z takich placówek – imienia Teresy Dłuskiej - prowadzi Warszawskie Koło Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością. Placówka jest także związana z Fundacją im. Marii Grzegorzewskiej oraz Akademią Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie.

Zanim osoba niepełnosprawna trafi do mieszkania wspomaganego musi dobrze radzić sobie w mieszkaniu treningowy. Zazwyczaj pobyt w nim oscyluje w granicach trzech miesięcy ( w zależności od założeń projektu)  i jest nauką samodzielności i umiejętności związanych z prowadzeniem domu.

Tak więc w mieszkaniu treningowym osoby przebywają rotacyjnie, natomiast placówka wspomagana przyjmuje na pobyt stały. Przybywający w niej mają więc możliwość poczuć się jak “domownicy” i  nawiązać głębsze relacje z pozostałymi uczestnikami projektu.

W mieszkaniu wspomaganym, oprócz OzN, przebywają także opiekunowie, ale ich głównym zadaniem jest motywacja, a nie wyręczanie mieszkających w podstawowych czynnościach.

Beneficjenci projektu nie muszą w ogóle płacić za pobyt. Jeśli mają taką wolę mogą przekazać darowiznę na rzecz mieszkania, w którym przebywają. Nikt nie jest jednak zmuszany do wpłaty, dokonują ich jedynie chętni. Czy jest to uzależniające socjalnie? Niestety tak. Być może lepszym rozwiązaniem byłoby ustalenie procentowej składki, tak by mieszkańcy choć częściowo opłacali koszty i uczyli się odpowiedzialności finansowej za swoje utrzymanie oraz gospodarowania pieniędzmi. Sprawiedliwość społeczna także wymaga tego, by każdy opłacał swoje rachunki, nikt nie powinien otrzymywać wszystkiego za darmo i w tej kwestii potrzebne jest wypracowanie standardów, które dopiero nieśmiało się krystalizują. Podnoszone są jednak głosy, że w przyszłości opłata powinna być obowiązkowa, choć symboliczna. Inną propozycją rozwiązania problemu kosztów utrzymania jest przeniesienie ich na samorządy, tak jak ma to miejsce w przypadku mieszkań socjalnych, które opłacają gminy.  Dotychczas jednak pieniądze na podatki, rachunki za media, chemię, żywność, przyjemności – pobierane są ze środków finansowych uzyskanych z projektu.

Mieszkanie wspomagane to nie więzienie. Przebywający w nich mają prawo do nieograniczonych, niekontrolowanych wyjść poza ośrodek np. do kina, kawiarni, do pracy, do środowiskowych domów samopomocy. Uczestnicy mają uczyć się, że nie są zależni i mają prawo do decydowania o sobie. Co jest wyjątkowo trudne, bo dorosłe osoby z niepełnosprawnością są przyzwyczajone do pytania o zgodę innych.

Niezależność nie jest jednak tożsama z samodzielnością, w niektórych sprawach OzN przebywające w mieszkaniach wspomaganych potrzebują wsparcia opiekunów. Jednakże twórcom idei mieszkań wspomagających zależy na tym, aby opieki było jak najmniej, a jak najwięcej wsparcia ukierunkowanego na samostanowienie o sobie. Wspierać, ale nie uzależniać – to dewiza wsparcia, które jest oferowane w ramach mieszkań wspierających. Traktować jako podmiot działań, nie jak podopiecznych – w zgodzie z założeniami Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych.

(W myśl tych założeń, współpracujący z fundacją uniwersytet,  prowadzi projekt “Akademia Promuje Self Adwokaturę”, wspierający samorzecznictwo osób z niepełnosprawnością intelektualną. W imieniu większej grupy, o bliskich jej sprawach, i rozwiązaniach, których by sobie życzono, wypowiada się 10 rzeczników. Zrealizowano m.in. cykle spotkań o relacjach w związkach i udanej komunikacji, warsztaty na temat stawiania granic i seksualności i ćwiczenia z autoprezentacji.  Wszystkie te wydarzenia oparte są na prawie do samostanowienia. W ramach sieciowania i szerszego współpracy osoby mieszkające w warszawskim mieszkaniu wspomaganym mogą także korzystać z pomocy Centrum Doradztwa Zawodowego, oferującego zatrudnienie wspomagane na otwartym rynku pracy. W poszukiwaniu pracy i wdrożeniu, osoba z niepełnosprawnością ma możliwość skorzystania z pomocy trenera pracy).

Wydaje się, że to się udaje. Bliscy OZN widzę bowiem ogromną poprawę w ich funkcjonowaniu: większą otwartość na podejmowanie nowych wyzwań, obowiązkowość, lepszą umiejętność rozwiązywania trudnych sytuacji ze współmieszkańcami, gotowość do nawiązywania nowych relacji. Stopniowe wycofywanie się opiekunów z życia mieszkańców domów wspomaganych, pozwala im na pełniejsze uczestnictwo w życiu społecznym i sprzyja integracji osób chorujących psychicznie i niepełnosprawnych intelektualnie.

Autor: Agnieszka Kopaczewska-Lisek, Redaktor WERBEO