Home > Blog i zasoby > Blog

11 marzec 2026

AI i cyfryzacja coraz częściej umożliwiają pracę

Już ponad trzy lata mijają od wielkiego boomu na sztuczną inteligencję. Jasne, że w wielu technologiach obecna była ona już wcześniej, ale dopiero na przełomie 2022 i 2023 roku zajrzała pod strzechy za sprawą jednego z powszechnie dostępnych modeli językowych - ChatGPT.

Od tamtej pory temat AI w rozmaitych kontekstach wraca jak bumerang. Właściwie rzecz biorąc, to wraca w kontekstach coraz liczniejszych - często w takich, które jeszcze niedawno w ogóle nie przyszłyby nam do głowy. Niektórzy mają już tej całej imby serdecznie dosyć, ale z pewnością nie osoby z niepełnosprawnościami. Dla wielu z nas technologie oparte na modelach sztucznej inteligencji stały się przepustką do nowych aktywności. Dały nam narzędzia dostępu, lepszej współpracy ze światem i innymi ludźmi. Pozwoliły kompensować ograniczone czy utracone w ogóle możliwości: percepcyjne, komunikacyjne, mobilne i wiele innych.

Nic zatem dziwnego, że AI i cyfryzacja wyraźnie wybrzmiały także podczas tegorocznej konferencji Zero Project, która odbyła się w lutym w wiedeńskiej siedzibie ONZ. W kilku sesjach pojawił się bardzo konkretny wątek: jak nowe technologie zmieniają sposób pracy i otwierają nowe możliwości zawodowe dla osób z niepełnosprawnościami.

Komunikacja jest jednym z najczęstszych punktów zapalnych w pracy zawodowej. Jeśli ktoś nie może mówić, prowadzenie spotkań, rozmów z klientami czy nawet zwykła współpraca w zespole staje się ogromnym wyzwaniem. Podczas tegorocznej konferencji dużo emocji (i słusznie) wzbudziła prezentacja projektu Talk to Me Goose - narzędzia wykorzystującego sztuczną inteligencję do syntezy mowy.

Rozwiązanie działa w prosty sposób: użytkownik wpisuje tekst, a system zamienia go w naturalnie brzmiącą mowę. Dzięki technikom uczenia maszynowego głos może być dopasowany do użytkownika i przypominać jego własny. W efekcie osoba, która utraciła zdolność mówienia - na przykład w wyniku choroby neurologicznej - może nadal prowadzić rozmowy i pracować w środowisku zawodowym. Jak mówił podczas prezentacji David Betts, konsultant technologiczny związany z projektem: „Kiedy ktoś traci możliwość mówienia, bardzo często traci też możliwość pracy. Technologia może tę barierę zlikwidować”.

Sztuczna inteligencja pojawiała się na konferencji także w innym kontekście: jako narzędzie pomagające inaczej spojrzeć na samą strukturę pracy. W prezentacji raportu OECD o AI i neuroróżnorodności ekonomistka Marguerita Lane zwracała uwagę, że nowe technologie pozwalają analizować pracę znacznie bardziej szczegółowo niż było o możliwe wcześniej.

Zamiast traktować stanowisko pracy jako jedną, niepodzielną całość, można rozbić je na konkretne zadania i sprawdzić, jakie kompetencje są naprawdę potrzebne do ich wykonania. Pewnie część Naszych Czytelników, którzy czytali już moje wcześniejsze relacje z Zero Project Conference, przypomina sobie historię o brytyjskiej masarni, gdzie w podobny sposób znaleziono zadania, które bez problemu mogli wykonywać pracownicy z niepełnosprawnością intelektualną. Tam osiągnięto to w sposób - można powiedzieć - analogowy. Narzędzia działające w oparciu o sztuczną inteligencję mogą ten proces automatyzować i znacząco zwiększać jego zakres.

„Sztuczna inteligencja pozwala rozbić pracę na konkretne zadania i dopasować je do różnych stylów poznawczych” - mówiła Lane.

W praktyce oznacza to, że osoby neuroróżnorodne mogą znaleźć swoje miejsce w rolach, które wcześniej były dla nich niedostępne. Część zadań wymaga na przykład wysokiej koncentracji i analitycznego podejścia, inne - szybkiej komunikacji czy pracy zespołowej. Dzięki analizie danych i narzędziom cyfrowym firmy mogą znacznie precyzyjniej dopasowywać obowiązki do kompetencji pracowników.

AI zmienia także samą logikę technologii wspomagających. Jeszcze niedawno były to najczęściej narzędzia projektowane dla konkretnych grup użytkowników i działające według z góry określonych schematów. Dziś coraz częściej uczą się sposobu pracy użytkownika i dostosowują się do niego.

Podczas jednej z dyskusji technologicznych Mary Fernandez-Arias z firmy Cisco ujęła to bardzo prosto: „AI pozwala dostosować technologię do użytkownika, zamiast zmuszać użytkownika do dostosowania się do technologii”.

Dla osób z niepełnosprawnościami oznacza to ogromną zmianę jakościową. Narzędzia cyfrowe mogą dostosowywać tempo przekazywania informacji, sposób komunikacji czy nawet interfejs użytkownika. To szczególnie ważne w pracy opartej na technologiach cyfrowych, która staje się dziś standardem w wielu branżach.

A skoro praca coraz częściej odbywa się w środowisku cyfrowym, pojawia się jeszcze jedno kluczowe pytanie: czy to środowisko jest w ogóle dostępne?

Ten problem powracał w kilku sesjach z tegorocznej konferencji. Jedna z nich dotyczyła projektu 11y-Score, który analizuje dostępność usług cyfrowych i ocenia, czy spełniają one standardy dostępności. Narzędzie pozwala sprawdzać m.in. dostępność stron internetowych, aplikacji czy platform cyfrowych.

Podczas prezentacji Luise Bruche z organizacji Sozialheldinnen zwracała uwagę, że dla wielu osób z niepełnosprawnościami środowisko cyfrowe jest dziś podstawowym miejscem pracy: „Jeśli systemy cyfrowe nie są dostępne, ludzie po prostu nie mogą wykonywać swojej pracy”.

To zdanie dobrze oddaje skalę problemu. Platformy rekrutacyjne, systemy HR, komunikatory czy narzędzia zarządzania projektami stały się codziennym środowiskiem pracy milionów ludzi. Jeśli te narzędzia nie są dostępne dla czytników ekranu, nie mają napisów lub są zaprojektowane w sposób utrudniający korzystanie z nich osobom z różnymi ograniczeniami, w praktyce zamykają drogę do zatrudnienia.

Dlatego wielokrotnie podczas konferencji powracał i taki wniosek, że dostępność technologii cyfrowych przestaje być dodatkiem czy elementem wizerunku firmy. Coraz częściej staje się po prostu standardem projektowania produktów i usług.

Podsumowując: Obojętnie, czy osiągana analogowo, czy też z użyciem narzędzi bazujących na sztucznej inteligencji, ale w świecie, w którym coraz więcej zawodów opiera się na pracy z technologią, dostępność przestaje być dodatkiem. Staje się jednym z warunków uczestnictwa w rynku pracy.

Autor: Juliusz Koczaski, Redaktor WERBEO