Home > Blog i zasoby > Blog

20 maj 2026

Nie dla każdego

Upowszechnienie pracy zdalnej czy hybrydowej otworzyło zupełnie nowe perspektywy dla osób z niepełnosprawnościami. Znalezienie zatrudnienia nigdy wcześniej nie było dla nas tak dostępne, jak ma to miejsce obecnie. Co oczywiście nie znaczy, że jest łatwe i że każdy, kto tylko chce podjąć zatrudnienie, ma taką możliwość. Praca zdalna to szansa, ale też pewne zagrożenia. O jej jasnych i ciemnych stronach dyskutowali uczestnicy jednego z paneli, który odbył się podczas niedawnej konferencji Fundacji Avalon.


„Od kilku lat słyszymy, że praca zdalna to wielki game changer rynku pracy, że to rozwiązanie, które zrewolucjonizowało nasz rynek pracy, zwiększyło dostępność dla osób z niepełnosprawnościami. Ale czy tak jest naprawdę?” - pytała prowadząca panel Anna Chrzanowska (psycholog i doradca zawodowy z Fundacji Avalon). „Chciałabym zadać pytanie, czy zwłaszcza z perspektywy właśnie osób z niepełnosprawnościami ta praca zdalna realnie zwiększyła możliwości osób z niepełnosprawnościami”.

Zdaniem Sylwii Dubiel (Early Careers Lead w Korn Ferry) odpowiedź brzmi zdecydowanie twierdząco. Ekspertka zwracała uwagę, że globalny rynek pracy już dawno przestał myśleć kategoriami jednej lokalizacji czy jednego modelu wykonywania obowiązków zawodowych.

„Wiele firm, globalnych firm, dla których praca zdalna jest standardem, nie jest benefitem” - mówiła. „Ustawodawstwo, czy tutaj krajowe, czy unijne, jak najbardziej gwarantuje możliwość wnioskowania o pracę zdalną”.

Dubiel podkreślała jednocześnie, że firmy coraz intensywniej przygotowują się do rzeczywistości, w której sztuczna inteligencja będzie stałym elementem środowiska pracy.

„Rozmawiamy o tym, że nadchodzi era duetów pracy człowieka ze sztuczną inteligencją. Co więcej, nie będą to już poszczególne narzędzia systemów sztucznej inteligencji, tylko to będą agenci AI” - mówiła. „Przed nami wyzwanie różnych wielopokoleniowych, wielonarodowych, mega różnorodnych zespołów, którymi będzie zarządzał menedżer, ale w całkiem innym ekosystemie”.

Jej zdaniem przyszłość będzie należała do osób gotowych do ciągłej zmiany i zdobywania nowych kompetencji.

„Ważny w tym momencie jest reskilling, czyli ponowne uczenie się, uczenie się na nowo, bycie otwartym na przekwalifikowanie, bo wiele zawodów już do końca 2026 roku zniknie, dużo nowych zawodów powstanie. Więc learn, relearn, unlearn” (co można przełożyć jako "ucz się, ucz się na nowo, oduczaj").

Znacznie bardziej ostrożny ton przyjął Łukasz Kubiak (Senior Manager ds. kluczowych projektów w ManpowerGroup). Choć sam określił się mianem „ambasadora pracy zdalnej”, zwrócił uwagę, że rynek zaczął się częściowo wycofywać z rozwiązań rozpowszechnionych podczas pandemii.

„Nasze badanie jasno pokazuje, że praca zdalna stała się benefitem dla mniejszej grupy pracowników” - mówił. „Od dwudziestego czwartego roku następują właściwie zmiany. Jest częściowy powrót do biur. Nawet taki bym powiedział, że przymus w niektórych organizacjach”.

Kubiak nie miał jednak wątpliwości, że dla wielu osób z niepełnosprawnościami możliwość pracy na odległość oznaczała prawdziwe wejście na rynek pracy.

„Jestem ambasadorem tego rozwiązania. Jest to dobre rozwiązanie, które naprawdę powoduje, że mamy możliwość współpracy na odległość z wieloma osobami, które bez tego narzędzia, bez tej możliwości nie miały w ogóle możliwości aktywnego działania [red.] na rynku pracy”.

Kubiak zwracał uwagę, że problemem pozostaje nie tylko dostępność pracy, ale też sposób rekrutacji. Szczególnie dla osób, które miesiącami wysyłają CV i nie otrzymują żadnej odpowiedzi.

Do tego wątku nawiązała Anna Chrzanowska.

„Jak przychodzą osoby do nas, do fundacji, i one (...) skarżą się na tę pracę zdalną ze względu na to, że brakuje im motywacji, że czują, że wysyłają ileś tysięcy CV, trafia to do sztucznej inteligencji, nie do człowieka, nie mają feedbacku, nie mają informacji, co dalej, gdzieś tam ta motywacja jest tracona już na początku”.

Sylwia Dubiel przyznała, że problem jest realny. „Poprzez ATS, czyli Applicant Tracking System, wiele osób po kwalifikacjach gdzieś odpada i tak naprawdę nasze zespoły sourcerów czy rekruterów nawet nie mogą zapoznać się z nadesłaną aplikacją”.

Kubiak dodał z kolei, że właśnie dlatego jego zespół stawia przede wszystkim na bezpośredni kontakt z kandydatem.

„Jeżeli mój zespół rozmawia z ilością dwóch tysięcy kandydatów miesięcznie, z tego okazuje się, że ewentualnie 600-700 osób to są ci kandydaci z niepełnosprawnościami, to możemy czy zatrudniamy skutecznie miesięcznie 30 do 40 osób. 45 to chyba nasz rekord miesięczny [red.]”.

Mocny głos o ciemnych stronach pracy zdalnej wybrzmiał też podczas sesji pytań z sali. Głos zabrała Aleksandra Cymerman (Prezes Fundacji Weroniki), która mówiła o własnych doświadczeniach związanych zarówno z pracą zdalną, jak i samotnością po nabyciu niepełnosprawności.

„Kiedy zostałam osobą z niepełnosprawnością, uczyłam się pisać, chodzić i wszystko. I wtedy zupełnie zmieniło mi się pojęcie sukcesu”.

Cymerman opowiadała, że prowadzi dziś przedsiębiorstwo społeczne zatrudniające m.in. osobę niewidomą oraz osoby starsze i wykluczone społecznie. I właśnie ich doświadczenia najmocniej pokazały jej ograniczenia pracy zdalnej.

„Ta osoba niewidoma pomimo tego, że nie dostała asystenta, który by ją do nas dowoził, to i tak woli do mnie przyjechać. Bo mówi, że ona całe życie siedziała w jednym pokoiku i dla niej sam fakt, że ona wyjdzie do ludzi, przyjedzie, porozmawia, to jest bardzo ważne”.

Podobnie wygląda sytuacja osób starszych.

„Ona przyjeżdża nawet, jeżeli to nie są działania, za które będzie miała płacone. Jeździ z nami na konferencje, bo dokładnie mówi to samo: „Ja chcę wyrwać się z tego domu. Ja wolę dołożyć za dojazdy niż siedzieć w tym domu””.

Cymerman przyznała też, że sama po pewnym czasie zaczęła odczuwać skutki izolacji.

„Jeżeli siedzę w domu, to ja mogę siedzieć w piżamach, nie dbałam (wtedy [red.]) o siebie. Jeżeli wiem, że gdzieś jadę, to wtedy dla mnie też jest (dobre [red.]) to, że ja muszę wstać o odpowiedniej porze, wyglądać”.

Komentując powyższą wypowiedź, Anna Chrzanowska przypominała, że człowiek pozostaje istotą społeczną i nie każdemu służy ograniczenie relacji wyłącznie do ekranu komputera czy telefonu.

„Jeśli nie mamy drugiego człowieka w domu, to szukamy go w pracy” - mówiła psycholożka. „A czasami ta praca jest jedynym momentem, kiedy możemy mieć kontakt z drugim człowiekiem”.

I właśnie dlatego - jak podsumowała - „praca zdalna nie jest dla każdego”.


Nagranie całego panelu, podobnie jak transmisja z obu dni konferencji "Nowoczesne trendy kształtujące widoczność i prawa osób z niepełnosprawnościami. Praca - Kariera - Technologia", dostępne są na kanale Fundacji Avalon w serwisie YouTube.

 

Autor: Juliusz Koczaski, Redaktor WERBEO