Home > Blog i zasoby > Blog

25 marzec 2026

Kiedy choroba jest zawodowa? NSA wskazuje granice kompetencji sanepidu i pracodawcy

Czy sposób wykonywania obowiązków przez pracownika oraz przestrzeganie przez niego zasad BHP mogą mieć znaczenie przy stwierdzaniu choroby zawodowej? Najnowsze orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego pokazuje, jak w praktyce rozkładają się kompetencje organów sanitarnych oraz jakie konsekwencje dla pracodawców mogą wynikać z formalnego uznania schorzenia za związane z pracą.


Sanepid ocenia chorobę, nie winę pracownika


Państwowa Inspekcja Sanitarna, rozpatrując sprawę choroby zawodowej, opiera się wyłącznie na dokumentacji medycznej i analizie warunków pracy. Nie bada natomiast, czy pracownik przyczynił się do schorzenia poprzez niestosowanie zasad BHP lub brak ostrożności.
Takie stanowisko potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie pracownika wielkopolskiej spółki, u którego stwierdzono alergiczne kontaktowe zapalenie skóry. Schorzenie to znajduje się w oficjalnym wykazie chorób zawodowych, określonym w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych. Podstawą decyzji było orzeczenie lekarzy oraz wyniki badań potwierdzające uczulenie na metakrylany i substancje zawarte w chłodziwach.
Lekarze wskazali, że objawy choroby wystąpiły w trakcie zatrudnienia, głównie na rękach, które były narażone na kontakt z substancjami chemicznymi obecnymi w środowisku pracy.

Związek choroby z warunkami pracy kluczowy dla decyzji


Sanepid uznał, że istnieje związek przyczynowo-skutkowy między wykonywaną pracą a rozwojem choroby. Potwierdzały to zarówno wyniki badań, jak i charakterystyka stanowiska pracy, na którym pracownik miał kontakt z klejami zawierającymi akrylany.
Co istotne, objawy nasilały się w okresie wykonywania obowiązków zawodowych, a ich ustąpienie nastąpiło po zmianie stanowiska i ograniczeniu kontaktu z alergenami. Lekarze podkreślili, że w przypadku alergii kontaktowej nawet niewielki kontakt z uczulającą substancją może wywołać objawy lub doprowadzić do nawrotu choroby.
Prawo pracy nie wymaga przy tym wykazania absolutnej pewności związku między pracą a chorobą. Wystarczy wykazanie wysokiego prawdopodobieństwa takiego związku.

Środki ochrony nie wykluczają choroby zawodowej


Pracodawca argumentował, że zapewniał pracownikowi środki ochrony indywidualnej, w tym rękawice i aplikatory, a kontakt z akrylanami może występować także poza miejscem pracy. Nie przedstawiono jednak na to żadnych dowodów. Ponadto eksperci wskazali, że stosowanie środków ochronnych nie zawsze eliminuje ryzyko choroby. Do kontaktu z alergenami może dojść przypadkowo, np. przez uszkodzone rękawice lub ich zanieczyszczenie substancjami chemicznymi.
Sanepid zaznaczył również, że sposób korzystania ze środków ochrony nie jest przedmiotem postępowania administracyjnego o stwierdzenie choroby zawodowej.

Orzeczenie lekarskie najważniejszym dowodem


Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 22 stycznia 2026 r. (sygn. akt II GSK 1499/22) podkreślił, że kluczowym dowodem w sprawach chorób zawodowych jest orzeczenie lekarskie. Organy sanitarne nie mają prawa podważać jego merytorycznej treści, o ile zostało wydane zgodnie z przepisami.
Sądy administracyjne mogą kwestionować jedynie formalne aspekty takich orzeczeń, np. gdy zostały wydane przez nieuprawnionego lekarza lub bez uzasadnienia. Nie mogą jednak podważać diagnozy medycznej jako takiej.
NSA zaznaczył także, że w przypadku chorób alergicznych nie ma znaczenia czas trwania ani stężenie czynnika uczulającego. Sam fakt kontaktu z substancją alergizującą w pracy może być wystarczający do uznania choroby za zawodową.

Odpowiedzialność pracownika rozpatrywana dopiero w sądzie cywilnym


Kwestia ewentualnego przyczynienia się pracownika do powstania choroby ma znaczenie dopiero w postępowaniu cywilnym przeciwko pracodawcy. Taka sytuacja może mieć miejsce, gdy pracownik uzna, że świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych są niewystarczające i zdecyduje się dochodzić dodatkowego odszkodowania.
W takim procesie pracodawca może bronić się, wykazując, że pracownik nie przestrzegał zasad BHP lub sam przyczynił się do powstania choroby. Ciężar dowodu w takich sprawach rozkłada się zgodnie z zasadami prawa cywilnego na osoby, które z określonego faktu wywodzą skutki prawne.
Jednocześnie decyzja Sanepidu o stwierdzeniu choroby zawodowej nie przesądza automatycznie o odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy.

Znaczenie wyroku dla pracowników i pracodawców


Wyrok NSA jasno rozdziela dwie kwestie: administracyjne ustalenie choroby zawodowej oraz cywilną odpowiedzialność za jej skutki. Organy sanitarne koncentrują się na związku choroby z warunkami pracy, natomiast ocena winy pracownika lub pracodawcy należy do sądów cywilnych.

Orzeczenie potwierdza, że najważniejszym kryterium uznania choroby za zawodową jest jej związek ze środowiskiem pracy, a nie zachowanie pracownika. Nawet potencjalne zaniedbania w zakresie BHP nie przekreślają możliwości uznania schorzenia za chorobę zawodową. Mogą one mieć znaczenie dopiero na etapie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych, co wyraźnie oddziela postępowanie administracyjne od cywilnego.

Autor: Monika Łysek, Redaktor WERBEO