Home > Blog i zasoby > Blog

15 kwiecień 2026

Biznes nie boi się dostępności!

Dostępność napędza zatrudnienie, innowacje i rozwój biznesu: taki wniosek płynie z panelu Międzynarodowej Organizacji Pracy i przedstawicieli kilku znanych, zachodnich firm. Panel był jednym z wydarzeń towarzyszących konferencji Zero Project, która w lutym tego roku odbyła się w Wiedniu.


„Chcielibyśmy pokazać, w jaki sposób dostępność fizyczna i cyfrowa napędza zatrudnienie” – mówił Jürgen Menze, przedstawiciel Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO), który podczas panelu pełnił rolę moderatora. Zaproszeni goście mieli okazję przedstawić konkretne działania, które ich firmy (znane zapewne dobrze Naszym Czytelnikom), prowadzą na rzecz inkluzji osób z niepełnosprawnościami.

Już na wstępie Menze jasno postawił tezę, która wybrzmiewała przez całe spotkanie: dostępność nie może być traktowana jako obowiązek czy „dodatek na później”, lecz jako element strategii biznesowej. „Dostępność jako strategia, a nie coś, o czym myśli się dopiero na końcu” – podkreślał, zapowiadając, że uczestnicy panelu pokażą, jak w praktyce przekłada się to na funkcjonowanie dużych organizacji.

Pierwsze pytanie skierował do przedstawiciela Adecco – globalnego giganta rynku pracy, znanego także w Polsce z usług rekrutacyjnych i doradczych. Bruce Roch mówił o szczególnej odpowiedzialności firmy, która działa jako pośrednik między kandydatami a pracodawcami. „Każdą osobę trzeba traktować jak klienta” – podkreślał. W jego ujęciu dostępność zaczyna się od sposobu myślenia. To nie tylko kwestia dostosowania budynków czy narzędzi, ale przede wszystkim eliminowania uprzedzeń w procesach rekrutacyjnych. Adecco szkoli rekruterów z rekrutacji inkluzywnej, dba o dostępność rozmów kwalifikacyjnych oraz rozwija narzędzia, takie jak kreator CV zaprojektowany na potrzeby niewidomego kandydata. Kluczowa zasada? „Nie zakładaj z góry, jakie ktoś ma potrzeby” – trzeba je rozpoznać w dialogu z kandydatem.

Kolejne pytanie dotyczyło zarządzania dostępnością w skali globalnej. AXA, jedna z największych grup ubezpieczeniowych na świecie, obecna również w Polsce, mierzy się z ogromną różnorodnością struktur i poziomów dojrzałości w poszczególnych krajach. Katerina Melanitou opowiadała o podejściu holistycznym, obejmującym komunikację, rozwój produktów, szkolenia i procesy technologiczne. „Przyjęliśmy podejście całościowe, obejmujące różne obszary funkcjonowania firmy” – mówiła. AXA nie narzuca rozwiązań odgórnie, lecz zaczyna od diagnozy i współpracy z lokalnymi zespołami. W organizacji powstała sieć „liderów dostępności”, a dobre praktyki są skalowane między krajami. Efekty? Coraz większe uwzględnienie dostępności w procesach biznesowych i wzrost jakości produktów cyfrowych. Jednocześnie przedstawicielka AXA zaznaczała: „Dostępność to nie jednorazowe działanie – to proces”.

Frank Justus z Bayera – globalnego koncernu farmaceutyczno-chemicznego – odpowiadał na pytanie o stworzone w firmie narzędzie służące do realizacji dostępnościowych założeń. Bayer przeszedł drogę od rozproszonych, reaktywnych działań do spójnego, dziewięciowymiarowego frameworku, obejmującego całą organizację. „Dostępność jest w rzeczywistości źródłem doskonałości i innowacji” – przekonywał. W praktyce oznacza to m.in. audyty dostępności budynków, angażowanie pracowników z niepełnosprawnościami oraz wdrażanie rozwiązań ułatwiających codzienne funkcjonowanie: od przestrzeni biurowych po systemy rezerwacji stanowisk pracy. Jak podkreślał, „to, co jest niezbędne dla niektórych, pomaga wszystkim”.

Z kolei Stephie Elms z Novartis – globalnej firmy farmaceutycznej – została zapytana o rolę zobowiązań podejmowanych na najwyższym szczeblu kierownictwa. W tym przypadku kluczowe było przystąpienie do inicjatywy Valuable 500 i podpisanie zobowiązania przez CEO. „To nie jest coś opcjonalnego – musimy traktować to poważnie” – mówiła. Dzięki temu temat dostępności zyskał rangę strategiczną, a nie wizerunkową. Novartis opiera swoje działania na trzech filarach: informowaniu, angażowaniu i włączaniu. Firma rozwija sieci pracownicze, pracuje nad zbieraniem danych i integruje działania między poszczególnymi działami. Jednocześnie Elms przypominała, że „inkluzja osób z niepełnosprawnościami to nie jest wyścig między firmami” – to obszar współpracy, a nie rywalizacji.

O powiązaniach dostępności z polityką różnorodności i inkluzji opowiadała Lise Yessourour Werle z Pluxee – firmy wywodzącej się z grupy Sodexo, znanej m.in. z benefitów pracowniczych, takich jak karty przedpłacone, bony i eVouchery. Jako stosunkowo młoda organizacja, Pluxee mogła budować podejście do dostępności od podstaw. „Dostępność nie jest opcjonalna – musi być czymś fundamentalnym” – podkreślała. Firma postawiła na cztery filary: zaangażowanie, świadomość, procesy i projektowanie z myślą o dostępności. Oznacza to m.in. szkolenia dla menedżerów i programistów, kampanie edukacyjne oraz rozwój produktów dostępnych „od samego początku”. Jak zauważyła, „kiedy zrozumiesz, czym jest dostępność, nie da się już tego ‘odzobaczyć’”.

W części Q&A dyskusja zeszła na bardziej szczegółowe zagadnienia. Pytania dotyczyły m.in. zatrudnienia wspomaganego osób z niepełnosprawnością intelektualną, mierzenia efektywności działań oraz modeli dojrzałości dostępności. Przedstawiciele firm przyznawali, że choć istnieją dobre przykłady, to wciąż jest wiele do zrobienia. Podkreślano znaczenie współpracy z organizacjami zewnętrznymi oraz budowania sieci wsparcia w miejscu pracy, a także potrzebę indywidualnego podejścia do pracownika.

Szczególnie interesujące z perspektywy zarządzania były wnioski dotyczące wskaźników, a więc odmienianych ostatnio przez wszystkie przypadki KPI. Okazało się, że same liczby – np. odsetek pracowników z niepełnosprawnościami – nie wystarczają. Firmy coraz częściej mierzą także czas wdrażania dostosowań czy poziom dostępności produktów i usług. Jednocześnie pojawia się problem niejednoznacznej definicji niepełnosprawności i niechęci pracowników do ujawniania jej z powodu stygmatyzacji, co utrudnia prowadzenie rzetelnych analiz.

Na koniec były krótkie, ale bardzo konkretne rekomendacje dla biznesu. Przedstawicielka AXA zachęcała, aby zaczynać od diagnozy i priorytetów: najpierw zrozumieć potrzeby, potem działać i współpracować z innymi. Bruce Roch z Adecco podkreślał znaczenie zmiany sposobu myślenia – bez niej nawet najlepsze narzędzia nie przyniosą efektów. Lise Yessourour Werle z Pluxee wskazywała, że dostępność należy traktować jako źródło innowacji, a nie ograniczenie. Stephie Elms z Novartis zwracała uwagę na konieczność budowania odpowiedzialności i zaangażowania na poziomie zarządów. Z kolei Frank Justus z Bayera zostawił uczestników z prostą, ale bardzo ważną wskazówką: „postęp jest ważniejszy niż perfekcja”.

Wniosek z wiedeńskiego panelu jest jednoznaczny: biznes nie tylko nie boi się dostępności, ale coraz częściej traktuje ją jako jeden z filarów swojego rozwoju. Dla firm, które dopiero zaczynają tę drogę, może to być najważniejsza lekcja – dostępność nie jest kosztem ani obowiązkiem. Jest inwestycją, która się zwraca, bo korzystają na niej nie tylko pracownicy z niepełnosprawnościami. Korzystają na niej wszyscy: pracownicy, klienci, a nawet... wskaźniki wzrostu!

Autor: Juliusz Koczaski, Redaktor WERBEO