23 kwiecień 2026
Świadczenie wspierające - nawet do 4 353 zł miesięcznie
Świadczenie wspierające to temat, który od dłuższego czasu wywołuje wiele zapytań, kontrowersji oraz społecznych dyskusji. Choć jego założeniem jest wsparcie osób z niepełnosprawnościami i poprawa jakości ich życia, w praktyce pojawia się wiele wątpliwości związanych z jego przyznawaniem, a przede wszystkim oczekiwaniem na jego otrzymanie lub nie. Temat poruszany był na Werbeo już wiele razy, a jednak wciąż pozostaje niewyczerpany. Co chwilę pojawiają się nowe informacje, interpretacje przepisów oraz doświadczenia osób ubiegających się o świadczenie, a także tych co je przyznają.
Co się zmieniło?
Wraz z początkiem marca 2026 r. zaczęły obowiązywać wyższe stawki świadczenia z uwagi na waloryzacje renty socjalnej, od której wysokość świadczenia wspierającego jest uzależniona.
Do świadczenia wspierającego uprawnione są osoby z niepełnosprawnościami, które ukończyły 18 lat. Aby je otrzymać, konieczne jest złożenie wniosku oraz poddanie się badaniu komisji. Na tej podstawie Wojewódzki Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności (WZON) wydaje decyzję, w której określa poziom potrzeby wsparcia danej osoby. Od uzyskanej liczby punktów zależy prawo do świadczenia oraz jego wysokość. Obecnie osiągnięcie co najmniej 70 punktów stanowi podstawę do jego przyznania.
Najniższe wsparcie to 791 zł, przysługuje przy 70–74 punktach, następnie 1187 zł przy 75–79 punktach, 1583 zł dla poziomu potrzeby wsparcia w przedziale 80–84 punktów, 2374 zł dla przedziału 85–89 punktów, 3561 zł przy 90–94 punktach, a najwyższe świadczenie - 4 353 zł - otrzymują osoby, które uzyskały 95–100 punktów.
Świadczenie trafia do uprawnionych co miesiąc, bez względu na ich dochody. Co ważne, nie trzeba od niego odprowadzać podatku. Jest również wolne od zajęć komorniczych.
Czy moje schorzenie jest wystarczające?
Wiele osób, które rozważają złożenie wniosku o świadczenie wspierające, zadaje sobie jedno podstawowe pytanie: czy moje schorzenie jest wystarczające, aby je otrzymać? To naturalna wątpliwość, zwłaszcza że przepisy nie wskazują wprost konkretnych chorób uprawniających do wsparcia. W praktyce wszystko zależy od indywidualnej sytuacji oraz tego, jak dana niepełnosprawność wpływa na codzienne funkcjonowanie.
Nie istnieje bowiem zamknięta lista schorzeń, które automatycznie gwarantują przyznanie świadczenia. Kluczowe znaczenie ma indywidualna ocena przeprowadzana przez komisję, podczas której odbywa się rozmowa z osobą z niepełnosprawnością. To właśnie na tej podstawie przyznawane są punkty określające poziom potrzeby wsparcia. Choroba chorobie nierówna, a jej wpływ na codzienne życie może być bardzo różny.
Jednocześnie, bazując na doświadczeniach zespołów orzeczniczych, można wskazać grupy schorzeń, które stosunkowo częściej prowadzą do wyższej oceny potrzeby wsparcia. Dotyczy to przede wszystkim tych przypadków, w których niepełnosprawność w znacznym stopniu ogranicza samodzielność i utrudnia wykonywanie podstawowych czynności dnia codziennego.
Można wskazać przykładowe grupy schorzeń, które ze względu na swój charakter i wpływ na codzienne funkcjonowanie stosunkowo często wiążą się z wyższą oceną potrzeby wsparcia. Należą do nich m.in. choroby neurologiczne, takie jak stwardnienie rozsiane (SM), choroba Parkinsona, padaczka, stany po udarach mózgu czy mózgowe porażenie dziecięce.
W tej grupie znajdują się także zaburzenia psychiczne, w tym schizofrenia, choroba afektywna dwubiegunowa (CHAD), depresja lekooporna oraz głęboka niepełnosprawność intelektualna i autyzm.
Często wskazywane są również schorzenia narządu ruchu, zwłaszcza w przypadkach znacznego ograniczenia mobilności, np. konieczności poruszania się na wózku czy przy zaawansowanych zmianach zwyrodnieniowych. Wynika to z praktyki orzeczniczej oraz kryteriów oceny, które kładą duży nacisk na poziom samodzielności w codziennym funkcjonowaniu. Chodzi tu m.in. o poruszanie się, wykonywanie podstawowych czynności czy potrzebę stałej pomocy innych osób. Im większe ograniczenia w tych obszarach, tym wyższa może być ocena potrzeby wsparcia.
Do tej grupy można zaliczyć m.in. takie choroby rzadkie jak rdzeniowy zanik mięśni (SMA), dystrofie mięśniowe (np. dystrofia Duchenne’a), mukowiscydozę czy choroby metaboliczne, takie jak choroba Pompego. Są to schorzenia o podłożu genetycznym i przewlekłym przebiegu, które często prowadzą do stopniowego pogarszania sprawności i znacznego ograniczenia samodzielności w codziennym życiu.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku chorób nowotworowych oraz schorzeń narządu wzroku i słuchu- sama diagnoza nie przesądza jeszcze o przyznaniu świadczenia. Kluczowe jest to, jak bardzo choroba wpływa na codzienne funkcjonowanie i samodzielność.
W przypadku nowotworów większe znaczenie mają zaawansowane stadia choroby, długotrwałe leczenie (np. chemioterapia, radioterapia), osłabienie organizmu czy konieczność stałej opieki. To właśnie te czynniki mogą przekładać się na wyższą ocenę potrzeby wsparcia.
Z kolei przy chorobach narządu wzroku i słuchu istotna jest skala utraty funkcji. Znaczne pogorszenie widzenia lub słuchu, które utrudnia poruszanie się, komunikację czy samodzielne wykonywanie codziennych czynności, może mieć duży wpływ na przyznawaną liczbę punktów.
ZUS apeluje - pomożemy bezpłatnie
Warto również podkreślić, że cała procedura ubiegania się o świadczenie wspierające jest dość złożona i czasochłonna. Wymaga nie tylko zgromadzenia odpowiedniej dokumentacji i złożenia wniosku, ale także oczekiwania na komisję oraz przejścia procesu oceny. Dla wielu osób jest to etap wymagający dużego zaangażowania, cierpliwości i często także wsparcia ze strony bliskich.
Na naszym portalu pisaliśmy już o kancelariach prawnych, które oferują pomoc płatną przy ubieganiu się o świadczenie wspierające. Warto jednak wiedzieć, że za taką pomoc nie trzeba płacić.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych podkreśla, że osoby z niepełnosprawnością oraz ich bliscy mogą skorzystać z bezpłatnego wsparcia. Pracownicy ZUS pomagają zarówno w wypełnieniu wniosku, jak i jego złożeniu, zarówno w placówkach, jak i za pośrednictwem infolinii.
Autor: Katarzyna Kaźmierczak, Redaktor WERBEO