Home > Blog i zasoby > Blog

21 wrzesień 2026

Pracownik wspierany przez AI. Kiedy technologia podnosi wartość jego pracy

Kilkadziesiąt lat temu wdrożenie komputerów do firm niektórzy traktowali jako apokalipsę i koniec roli człowieka. Podobnie było, gdy upowszechniał się Internet. Obecnie to sztuczna inteligencja (AI) wzbudza niepewność. Pracodawcy z jednej strony zaczynają doceniać ją, jako kolejne narzędzie, a z drugiej nieufnie patrzą na osoby, które wspomaga w wypełnianiu obowiązków zawodowych.

AI weszła do firm


Sztuczna inteligencja to zbiorcza nazwa narzędzi, które wspierają człowieka w wykonywaniu różnych zadań. W pracy mogą pomagać m.in. w przygotowywaniu dokumentów i materiałów, porządkowaniu informacji, analizowaniu danych czy obsługiwaniu większej liczby spraw.
AI nie weszła do przedsiębiorstw jednego dnia. Był to stopniowy proces związany z upowszechnianiem się coraz łatwiej dostępnych narzędzi. Dziś technologia nie jest już tylko ciekawostką. Staje się elementem codziennej pracy i zaczyna wpływać na sposób oceniania kompetencji, efektywności oraz wysokości wynagrodzeń.
Pracownik posługujący się AI może wykonać zadanie szybciej, ograniczyć liczbę błędów albo osiągnąć lepszy wynik. Nie oznacza to jednak, że technologia wykonuje całą pracę za niego. Nadal potrzebny jest człowiek, który właściwie wykorzysta narzędzie, oceni otrzymany rezultat i weźmie za niego odpowiedzialność.

Kiedy obsługa AI staje się kwalifikacją zawodową? 


Tak samo, jak podstawowa obsługa komputera nie stanowi dzisiaj dodatkowej kompetencji, tak samo za taką nie jest traktowany każdy sposób korzystania ze sztucznej inteligencji. Czym innym jest sporadyczne wspomaganie się AI przy prostych zadaniach, a czym innym zaprojektowanie całego procesu pracy z wykorzystaniem tej technologii.

O odrębnej kwalifikacji zawodowej można mówić wtedy, gdy pracownik potrafi nie tylko wprowadzić polecenie, lecz także:

  1. zaplanować sposób zastosowania AI,
  2. ocenić jakość otrzymanych rezultatów,
  3. rozpoznać błędy,
  4. zabezpieczyć wykorzystywane dane,
  5. nadzorować działanie narzędzia,
  6. przewidzieć ryzyka,
  7. wziąć odpowiedzialność za końcowy efekt.

W takiej sytuacji pracownik nie jest wyłącznie użytkownikiem programu. Zarządza procesem, kontroluje technologię i odpowiada za jej wykorzystanie. Może to wpływać zarówno na wartość jego pracy, jak i na wysokość wynagrodzenia.

Włączając AI, nie wyłączaj myślenia i odpowiedzialności


Jedna z najważniejszych granic wykorzystywania AI przebiega tam, gdzie kończy się automatyczne wsparcie, a zaczyna odpowiedzialność człowieka. Częste używanie sztucznej inteligencji nie musi oznaczać, że pracownik działa skutecznie. Może korzystać z niej bez odpowiedniej weryfikacji wyników, nie dostrzegać błędów albo naruszać obowiązujące w firmie zasady bezpieczeństwa.
Dlatego nie należy oceniać kompetencji pracownika na podstawie samej częstotliwości sięgania po AI. Osoba używająca jej rzadziej, lecz świadomie i skutecznie, może osiągać lepsze rezultaty niż ktoś, kto posługuje się nią przy każdym zadaniu.
Technologia powinna wspierać pracownika, a nie zastępować jego ocenę sytuacji. Szczególnego znaczenia nabierają umiejętność wychwytywania nietypowych błędów, ocena ryzyka oraz podejmowanie decyzji w niejednoznacznych przypadkach.

Czy junior wspierany przez AI może dorównać seniorowi?


Jak świat światem, zazwyczaj tak jest, że starszy pracownik może pochwalić się doświadczeniem oraz zdobywanymi przez lata umiejętnościami, natomiast młodzi zazwyczaj są motorem innowacji i w lot przyswajają wszelkie nowinki. Jednak, gdy w grę wchodzi AI, to może ona częściowo zmniejszać przewagę wynikającą z doświadczenia. Mniej doświadczona osoba, która sprawnie korzysta z odpowiednich narzędzi, może szybciej przygotowywać dokumenty, analizować dane, porządkować informacje i obsługiwać więcej zadań. Jeżeli jej wyniki są porównywalne z rezultatami bardziej doświadczonego pracownika, niekorzystającego ze wsparcia sztucznej inteligencji, to dotychczasowa różnica w wynagrodzeniu może stać się trudniejsza do uzasadnienia.

Nie oznacza to, że doświadczenie traci wartość. Pracownik z dłuższym stażem może lepiej rozpoznawać ryzyko, dostrzegać nietypowe błędy, podejmować decyzje w trudnych sytuacjach, przekazywać wiedzę zespołowi oraz odpowiadać za wyniki innych osób.
Sam staż pracy nie powinien być jednak jedynym argumentem przemawiającym za wyższą pensją. Pracodawca musi umieć wskazać, w jaki sposób doświadczenie przekłada się na lepszą jakość pracy, większą samodzielność, trudniejsze zadania albo wyższy poziom odpowiedzialności. 

Korzystanie z AI nie zwiększa wartości pracy


Jak zatem i czy w ogóle, gratyfikować pracowników, wspomagających się AI? Prawo pracy wskazuje dwa podstawowe kryteria wpływające na wynagrodzenie. Pierwszym są rodzaj pracy i kwalifikacje potrzebne do jej wykonywania. Drugim – ilość i jakość pracy rzeczywiście świadczonej przez danego pracownika. Zasady te wynikają z art. 78 kodeksu pracy. Oznacza to, że wartość stanowiska nie wzrasta automatycznie tylko dlatego, że zatrudniony zaczął używać nowoczesnego programu. Znaczenie ma dopiero to, co dzięki niemu osiąga: czy wykonuje więcej zadań, pracuje lepiej, popełnia mniej błędów albo przejmuje trudniejsze obowiązki i większą odpowiedzialność. 
Granica jest zatem dość wyraźna: pracodawca nie powinien wynagradzać za samo uruchomienie narzędzia, ale może premiować rzeczywistą poprawę wyników uzyskaną dzięki jego właściwemu wykorzystaniu.

Premia za wyniki, podwyżka za odpowiedzialność


Wprowadzanie stałego dodatku wyłącznie „za korzystanie z AI” nie byłoby właściwym rozwiązaniem. Premiowałoby używanie technologii, a nie rzeczywistą wartość wykonywanej pracy. To tak, jakby nagradzać za korzystanie z komputera, zamiast maszyny do pisania.
Jeżeli AI pomaga pracownikowi obsłużyć więcej spraw, skrócić czas realizacji zadań, zmniejszyć liczbę błędów lub poprawić jakość rezultatów, osiągnięcia te mogą zostać uwzględnione w premii albo innym zmiennym składniku wynagrodzenia.

Inaczej należy ocenić sytuację, w której kompetencje związane z AI stają się trwałym elementem stanowiska. Pracownik może projektować procesy, wdrażać narzędzia, nadzorować ich działanie, szkolić inne osoby, odpowiadać za jakość danych albo weryfikować ryzyka prawne i biznesowe. Wówczas zwiększają się wymagane kwalifikacje oraz zakres odpowiedzialności, co może uzasadniać podwyższenie wynagrodzenia zasadniczego.
W tym kontekście trzeba zaznaczyć, że zgodnie z art. 18(3c) par. 1 Kodeksu pracy pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości. Nie oznacza to zakazu różnicowania pensji. Różnice powinny jednak wynikać z obiektywnych i możliwych do sprawdzenia powodów.

Pracodawca powinien jasno określić, za jakie kompetencje, wyniki i obowiązki płaci więcej. Kryteriami mogą być m.in. liczba wykonanych zadań, jakość rezultatów, samodzielność, stopień odpowiedzialności oraz umiejętność nadzorowania technologii. Pozwala to ograniczyć uznaniowe decyzje i uniknąć sytuacji, w której samo deklarowanie znajomości AI staje się przepustką do wyższych zarobków.

Bezpieczeństwo ponad wszystko


Oczywistością w firmach są programy antywirusowe, chroniące dane na komputerach. Kolejnym wyzwaniem dla pracodawców w sferze cyberbezpieczeństwa jest ochrona danych wykorzystywanych przez AI. Chodzi o zagrożenie tzw. shadow AI, czyli korzystanie przez pracowników z nieautoryzowanych narzędzi sztucznej inteligencji bez wiedzy działów IT i cyberbezpieczeństwa. Wprowadzając do zewnętrznych aplikacji dokumenty, dane klientów albo inne poufne informacje, zatrudnieni mogą nieświadomie narazić przedsiębiorstwo na wyciek danych i utratę kontroli nad tym, gdzie oraz w jaki sposób są one przetwarzane. 
Granice korzystania z AI powinny więc wynikać nie tylko z odpowiedzialności konkretnego pracownika, lecz także z jasnych procedur obowiązujących w całej organizacji. Pracodawca powinien określić, z jakich narzędzi wolno korzystać, jakich informacji nie można do nich wprowadzać i w jaki sposób należy sprawdzać uzyskane rezultaty. Istotne są również szkolenia oraz budowanie kultury odpowiedzialnego stosowania technologii. Brak oficjalnych zasad nie zatrzymuje bowiem pracowników przed używaniem AI – sprawia jedynie, że odbywa się to poza kontrolą firmy. 

Sztuczna inteligencja może zwiększyć efektywność i zmienić sposób wykonywania wielu obowiązków. Nie powinna jednak zwalniać pracownika z kontroli rezultatów, przestrzegania zasad bezpieczeństwa ani odpowiedzialności za wykonaną pracę.
Granica wykorzystywania AI nie przebiega pomiędzy jej używaniem a całkowitym zakazem stosowania. Przebiega pomiędzy bezrefleksyjnym korzystaniem z technologii a świadomym wykorzystaniem jej możliwości. W pracy liczy się bowiem nie samo narzędzie, lecz jakość osiągniętego wyniku, kompetencje człowieka i odpowiedzialność, których nie można przekazać algorytmowi. Poza tym wszystkim trzeba pamiętać o bezpieczeństwie w korzystaniu z narzędzi AI, gdyż wyciek danych może mieć fatalne skutki dla całej organizacji.

Autor: Monika Łysek, Redaktor Werbeo