07 sierpień 2026
Sztuczna inteligencja w służbie dostępności. Projekt AI EAR SUPPORT
Syrena karetki, alarm przeciwpożarowy, klakson czy wołanie o pomoc dla większości ludzi są oczywistymi sygnałami ostrzegawczymi. Osoba głucha lub słabosłysząca może ich jednak nie usłyszeć. Tworzona na Politechnice Lubelskiej aplikacja AI EAR SUPPORT ma zamieniać dźwięki zagrożenia w czytelne wibracje i sygnały świetlne. To rozwiązanie, które może zwiększyć bezpieczeństwo, samodzielność i spokój wielu osób.
Głusi w Polsce
Trudno oszacować ile osób z dysfunkcją słuchu mieszka w Polsce, gdyż nie istnieje jedna, precyzyjna statystyka. Trudność bierze się stąd, że stosowane są różne definicje głuchoty i niedosłuchu. Prezes Polskiego Związku Głuchych szacuje, że w Polsce żyje 80–100 tys. osób głuchych lub z głębokim niedosłuchem, natomiast ubytek słuchu może dotyczyć nawet 3 mln ludzi. Z kolei rządowa analiza z 2023 r. mówi o około 1,5 mln osób głuchych i niedosłyszących. Rozbieżność danych nie zmienia najważniejszego wniosku: potencjalnych odbiorców technologii wspierających głuchych jest bardzo wielu.
Sztuczna inteligencja, która „słucha”
Nowoczesne technologie pozwalają wspierać osoby z różnymi dysfunkcjami. W tej chwili Jakub Krzysiak w ramach doktoratu wdrożeniowego pracuje nad aplikacją AI EAR SUPPORT, której odbiorcami będą osoby głuche. Innowacja będzie polegała na tym, że mikrofon smartfona będzie wychwytywać dźwięki otoczenia, a algorytm rozpoznawać m.in. syrenę pojazdu uprzywilejowanego, alarm pożarowy, klakson, szczekanie psa czy wołanie o pomoc. Informacja o niebezpieczeństwie zostanie przekazana za pomocą wibracji albo migającego światła. Użytkownik sam ustawi czułość systemu i intensywność alertów. W przyszłości rozwiązanie mogłoby współpracować również ze smartwatchem lub słuchawkami.
Kilka sekund może ratować życie
W badaniu przeprowadzonym podczas prac nad projektem osoby słabosłyszące reagowały na dźwięki ostrzegawcze średnio dopiero po niemal trzech sekundach, a część nie reagowała wcale. Na przejściu dla pieszych, podczas jazdy samochodem czy pożaru nawet krótka zwłoka może zdecydować o zdrowiu i życiu.
Aplikacja może przyspieszyć reakcję, zmniejszyć zależność od pomocy innych oraz dać większe poczucie kontroli poza domem. Jej znaczenie wykracza więc poza wygodę – chodzi o równy dostęp do informacji, od której zależy bezpieczeństwo.
Technologia musi być niezawodna
Przed wprowadzeniem aplikacji do powszechnego użytku trzeba sprawdzić jej skuteczność w hałasie, szybkość działania, zużycie baterii i ryzyko fałszywych alarmów. Niezbędne są dalsze testy z osobami głuchymi i słabosłyszącymi. Aplikacja nie powinna też zastępować alarmów świetlnych i wibracyjnych w budynkach czy przestrzeni publicznej, lecz je uzupełniać.
Apka, która usuwa barierę
O wartości sztucznej inteligencji nie świadczy wyłącznie jej techniczne zaawansowanie, ale to, czy rozwiązuje realne problemy. Jeśli AI EAR SUPPORT okaże się szybki, dokładny i łatwo dostępny, smartfon może stać się osobistym czujnikiem bezpieczeństwa. Dla osób głuchych będzie to nie tylko kolejna aplikacja, lecz większa szansa na niezależne i bezpieczne życie.
AI EAR SUPPORT pokazuje, że nowoczesna technologia może odpowiadać na bardzo konkretne potrzeby. Dla osób głuchych i słabosłyszących szybkie rozpoznanie alarmu, klaksonu czy wołania o pomoc może oznaczać nie tylko większy komfort, ale przede wszystkim bezpieczeństwo. Jeżeli aplikacja przejdzie pomyślnie dalsze testy, stanie się ważnym narzędziem wspierającym niezależność.
Autor: Monika Łysek, Redaktor Werbeo