Praca

Zarabiaj więcej... na kilku etatach!

26 marzec 2025

Zarobki w wysokości ponad 9 tys., a może nawet 14 tys. złotych lub wyższe? To możliwe również w przypadku osób z niepełnosprawnościami! Najlepsze jest zaś to, że nie potrzeba do tego jakichś niezwykłych umiejętności. Wystarczy pracować na kilku etatach jednocześnie.


Praca na kilku etatach


Zgodnie z postanowieniami art. 15 ustawy o rehabilitacji czas pracy osoby niepełnosprawnej nie może przekroczyć 8 godzin na dobę i 40 tygodniowo. W przypadku osób z umiarkowanym lub znacznym stopniem niepełnosprawności normy te skrócone są odpowiednio do 7 godzin na dobę i 35 w tygodniu. W dodatku pracownicy z orzeczeniem nie mogą być zatrudniani w porze nocnej i w godzinach nadliczbowych, choć np. z restrykcji dotyczącej pracy po zachodzie słońca zwolnione są  osoby zatrudnione przy pilnowaniu. Ale dzisiaj nie o tym.

Zastanówmy się, czy można pogodzić powyższe limity godzinowe z pracą dla kilku pracodawców jednocześnie. Oczywiście jest to możliwe przy założeniu, że u każdego z nich pracuje się w systemie zadaniowym.
Zadaniowy system czasu pracy to forma organizacji pracy, w której pracodawca nie ustala godzin pracy, ale zadania do wykonania w określonym czasie. Pracownik sam decyduje o tym, kiedy i jak długo pracuje.
Jeżeli założymy teraz, że kilku pracodawców zatrudnia nas w formie pracy zdalnej i u każdego z nich wykonujemy swoje obowiązki w systemie zadaniowym – wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku. Ważne jest jednak to, że zgodnie z przepisami Kodeksu pracy, system zadaniowy można stosować jedynie wtedy, gdy jest to uzasadnione rodzajem pracy i jej organizacją. Poza tym strony umawiają się, że określone zadania będą wykonywane w ustalonym okresie rozliczeniowym. Ustalają też ilość i rodzaj zadań. Jeżeli pracownik zatrudniony jest w pełnym wymiarze czasu pracy, czas wykonywania zadań nie może przekroczyć norm określonych przez Kodeks pracy, a więc 8 godzin na dobę i 40 w tygodniu, natomiast w przypadku osób z umiarkowanym i znacznym stopniem niepełnosprawności - 7 godzin dobowo i 35 na tydzień.
Warto przy tym zauważyć, że Kodeks pracy nie definiuje „dolnej” granicy czasu, jaki pracownik potrzebuje na wykonanie zadań dla jednego pracodawcy zatrudniającego go w tym systemie. Poza tym pracodawca nie ma w tym wypadku obowiązku ewidencjonowania czasu pracy z wyjątkiem np. dni urlopowych, okresów przebywania na zwolnieniu lekarskim itp. Najważniejsze jest to, że decydując się na pracę u kilku pracodawców, osoba z niepełnosprawnością musi pamiętać, by łączny czas, który poświęci na wykonywanie dla nich zadań, nie przekroczył „górnej” granicy.

Ile można zarobić?


Powszechnie znanym faktem jest, że gros pracujących osób z niepełnosprawnościami zarabia w okolicach płacy minimalnej. Od 1 stycznia 2024 r. wynosi ona 4 666 zł. Biorąc to pod uwagę, możemy łatwo obliczyć, że pracując na dwóch etatach jednocześnie – oczywiście w systemie zadaniowym – zarobimy miesięcznie 9 332 zł brutto. Pracując dla trzech pracodawców, zarobimy więc 13 998 zł brutto itd. Ale czy dla pracodawcy w ogóle coś takiego jest opłacalne?

I tutaj dochodzimy do istoty problemu. Osoba pracująca w systemie zadaniowym na trzech etatach musi tak ustalić zadania z każdym ze swoich pracodawców, by wykonywanie zadań dla każdego z nich mieściło się w granicach 2 godzin z niewielkim hakiem. Dla bezpieczeństwa najlepiej byłoby przyjąć po prostu 2 godziny, bo przecież osoba z niepełnosprawnością, oprócz zwykłej, 15-minutowej przerwy tzw. śniadaniowej, ma jeszcze prawo do dodatkowej 15-minutowej przerwy (wliczanej do czasu pracy), którą powinna przeznaczyć na odpoczynek lub gimnastykę.

Oczywiście można by powiedzieć, że dwie godziny dziennie płatne jak za cały etat to jakieś nieporozumienie. Weźmy jednak pod uwagę, że dla wielu pracodawców w Polsce liczą się przede wszystkim nie zyski, jakie przynosi praca osoby z niepełnosprawnością, ale oszczędności we wpłatach na PFRON, jakie daje zatrudnianie takiej osoby. W przypadku zatrudnienia pracownika ze znacznym stopniem niepełnosprawności, który cierpi przy tym na jedno z tzw. schorzeń szczególnych – oszczędności te sięgają obecnie 13 783,94 zł miesięcznie. Z punktu widzenia pracodawcy będącego płatnikiem „kar” na PFRON taki pracownik uprawniający go do znacznego obniżenia wysokości tych „kar” będzie więc mimo wszystko cennym – brzydko mówiąc – nabytkiem. Natomiast dla pracownika sprawa jest oczywista i to nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę, że wisi nad nim przecież...

Widmo pułapki rentowej


Pojęcie pułapki rentowej dotykać może tych osób z niepełnosprawnościami, które pracują, a jednocześnie pobierają świadczenia z ZUS. Renciści i emeryci, którzy nie osiągnęli ustawowego wieku emerytalnego, mogą pracować i jednocześnie otrzymywać świadczenia, z tym że chcąc zachować wszystkie te źródła dochodu, muszą pilnować pewnych limitów. To 70 i 130 procent przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za pracę.
W marcu, kwietniu i maju 2025 r. limity te wynoszą:

  • 70% przeciętnego wynagrodzenia -  5 934,10 zł brutto,
  • 130% przeciętnego wynagrodzenia -  11 020,40 zł brutto.

Jeżeli ktoś pracuje więc na jednym etacie i zarabia na poziomie płacy minimalnej – nie musi się niczym przejmować. ZUS ani nie obniży, ani nie zawiesi mu świadczenia. Jeśli natomiast pracownik zatrudnił się na dwóch etatach i świadczy pracę w ramach dwóch stosunków pracy w systemie zadaniowym, wpada w pułapkę rentową, ale jeszcze nie tak do końca. Znajduje się wtedy bowiem w przedziale między 70% a 130% przeciętnego wynagrodzenia. ZUS zmniejsza mu świadczenia, ale maksymalnie o:

  • 939,61 zł – w przypadku emerytur i rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy;
  • 704,75 zł - w przypadku rent z tytułu częściowej niezdolności do pracy;
  • 798,72 zł – w przypadku rent rodzinnych, do których uprawniona jest jedna osoba.

Z kolei, jeśli ktoś widzi przed sobą możliwość pracy na trzech etatach lub więcej, musi się liczyć z zawieszeniem świadczenia, gdyż jego miesięczne zarobki znacznie przekroczą wówczas kwotę górnej granicy dorabiania. Chociaż czy przy tak dużych zarobkach w ogóle jest sens przejmować się tą całą pułapką rentową i świadczeniami z ZUS?
Okazuje się jednak, że przejmuje się tym całkiem sporo osób, skoro o pułapce rentowej i konieczności jej zniesienia słyszymy tak często. W Internecie można podpisać stosowną petycję, a kilka dni temu na stronie Gazety Prawnej pojawiły się wyliczenia, zgodnie z którymi ZUS zaoszczędził na zmniejszonych i zawieszonych świadczeniach 129,3 mln zł w 2023 r. i 144,4 mln zł w 2024 r. Prawdopodobnie część z tych oszczędności osiągnięto właśnie, zmniejszając lub zawieszając świadczenia osób pracujących na kilku etatach.

Kontrola ZUS


A skoro już mowa o Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, to czy może on w jakiś sposób zakwestionować możliwości zarobkowania osób z niepełnosprawnościami pracujących na kilku etatach jednocześnie? Otóż tak. Może się to zdarzyć wtedy, gdy taka „pracowita” osoba z niepełnosprawnością przekroczy magiczną barierę 30-krotności podstawy składek na ZUS.

Chodzi o kwotę, która jest równa 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok kalendarzowy W 2025 r. limit ten wynosi 260 190 zł brutto. Jeżeli ktoś w ciągu roku przekroczy tę kwotę, tzn. osiągnie wyższą podstawę wymiaru składek, będzie mieć obowiązek poinformowania wszystkich płatników, a więc swoich pracodawców, że nie muszą już dalej odprowadzać składek od jego wynagrodzenia. Być może ZUS zechce też skontrolować wówczas umowy i możliwości świadczenia pracy przez taką osobę, a jeśli pracownik zaniedba obowiązku poinformowania pracodawców o tym, że nie muszą płacić składek – poinformuje ich o tym ZUS.

Nie ma co jednak ukrywać, że powyższa kwota jest dość duża i raczej mało która osoba z niepełnosprawnością zarabia w skali roku na takim poziomie. Ale warto pamiętać o niej, decydując się na pracę na kilku etatach. Warto też tak ustalać swoje obowiązki z każdym z pracodawców, by rzeczywiście mieć możliwość sumiennego ich wykonywania.

Autor: Juliusz Koczaski, Redaktor WERBEO