Prawo

Terminy coraz dłuższe - interpretacje podatkowe powoli tracą znaczenie

30 czerwiec 2020

Przepisy tarczy antykryzysowej wydłużyły termin wydawania interpretacji podatkowych. Na odpowiedź skarbówki trzeba teraz czekać pół roku - problem w tym, że rzadko kiedy można tak długo czekać z transakcją. W rezultacie liczba wniosków o interpretacje spadła niemal o połowę. Jak podkreślają eksperci, dodatkowym problemem jest fakt, że skarbówka zbyt często podważa stanowiska podatników.

źródło: iStock , www.prawo.pl

Z najnowszych danych udostępnionych serwisowi Prawo.pl wynika, że w kwietniu i maju do Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) wpłynęło odpowiednio: 1589 i 1735 wniosków o wydanie indywidualnej interpretacji podatkowej. Tymczasem jak podaje MF, wcześniej zapytań było znacząco więcej. W styczniu wniosków było 2417, w lutym - 2659, w marcu – 2549. Z czego zatem wynika, tak istotny spadek zainteresowania interpretacjami podatkowymi?

Długi czas wydawania interpretacji podatkowych

Jednym z powodów okazuje się wydłużenie terminu udzielania odpowiedzi pod koniec marca, kiedy weszły w życie przepisy tarczy antykryzysowej 1. Artykuł 31g ust. 1 ustawy ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych wprowadził zasadę, z której wynika, że w przypadku wniosków o interpretacje złożonych i nierozpatrzonych do 31 marca 2020 r. oraz złożonych od 31 marca 2020 r. do dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii ogłoszonego w związku z COVID-19, termin na wydanie interpretacji indywidualnej został ustawowo przedłużony o trzy miesiące. Minister finansów, jeśli uzna za stosowne, może ten termin wydłużyć o kolejny kwartał. Wejście w życie tej regulacji spowodowało, że liczba pytań gwałtownie spadła.

Przyczyn spadku zainteresowania interpretacjami może być więcej.

Skarbówka podważa stany faktyczne

Jak tłumaczy dr hab. Wojciech Morawski, prof. UMK, kierownik Katedry Prawa Finansów Publicznych UMK w Toruniu, absurdalna praktyka organów podatkowych, które rutynowo stwierdzają, że stan faktyczny nie odpowiada treści interpretacji, zniszczyła tę potrzebną instytucję. Dobrze, że ostatnio NSA w tym zakresie zaczyna „stawiać do pionu” co bardziej rozpędzone organy podatkowe.

Spadek zainteresowania interpretacjami nie oznacza zatem niestety, że jakość prawa podatkowego znacząco się poprawiło. - Pomysł na „estoński CIT” zapowiada być może kolejną ofensywę MF. Warto by jednak zająć się porządkowaniem regulacji. Ustawy podatkowe nowelizowane już nieraz setki razy są po prostu trudne do przeczytania, nie mają jasnej struktury. Czas na zmianę – trzeba po prostu napisać ustawy podatkowe od nowa, nawet pozostawiając tę samą treść, ale ujętą w sposób uporządkowany – uważa prof. Morawski.

Skarbówka unika odpowiedzi na pytania

Dr hab. Hanna Filipczyk z kancelarii Enodo Advisors podkreśla z kolei, że jakość systemu podatkowego to nie tylko jakość przepisów. Jak mówi, podatnik może z sukcesem działać nawet w środowisku niedoskonałych przepisów, jeżeli urzędnik wyciągnie do niego pomocną dłoń. U nas podatnik zbyt często zostaje pozostawiony sam sobie w trudach samoobliczenia. - Wprawdzie są narzędzia, przy pomocy których podatnicy mogą uzyskiwać pewność stosowania prawa, jednak ich rola jest ograniczona. Dotyczy to zwłaszcza najważniejszego i najbardziej egalitarnego z nich, czyli interpretacji indywidualnych. Coraz częściej organ interpretacyjny nie chce udzielać na pytania podatników odpowiedzi użytecznych, albo zgoła żadnych (gdy uznaje, że kwestia nie może być przedmiotem interpretacji) – zauważa dr hab. Hanna Filipczyk....

czytaj więcej: www.prawo.pl


autor: Krzysztof Koślicki

źródło:  www.prawo.pl