Prawo

Urlop wypoczynkowy a koronawirus: Czy pracodawca może pytać o to, gdzie wyjeżdżamy?

15 lipiec 2020

Firma nie powinna żądać informacji od wszystkich pracowników, gdzie dokładnie każdy z nich spędzi wypoczynek. Ale w konkretnych sytuacjach może pozyskiwać tego typu dane.

źródło: ShutterStock, gazetaprawna.pl

W dobie pandemii zatrudniający starają się zapewnić maksymalne bezpieczeństwo pracownikom i prawidłowy tok pracy, w szczególności aby uniknąć kwarantanny, która miałaby wpływ na działalność przedsiębiorstwa. Niektóre z nich pytają zatrudnionych o miejsce pobytu w okresie urlopu wypoczynkowego lub żądają od nich takich danych. Tego typu rozwiązanie – według informacji związków zawodowych – wprowadził m.in. KGHM.

Problem w tym, że przepisy nie są w tej kwestii jednoznaczne. Firmy nie powinny żądać od każdego zatrudnionego takich informacji, bo byłaby to nadmierna ingerencja w prywatność. Ale dobrowolne przekazywanie tych danych albo ich pozyskiwanie w konkretnym celu (dotyczącym organizacji pracy) lub w związku ze szczególnymi wymogami bezpieczeństwa wydaje się dopuszczalne.

Tradycyjny bałagan

  – Zdrowy rozsądek podpowiada, że w obecnej sytuacji pracodawcy powinni móc pozyskiwać informacje o miejscu wypoczynku zatrudnionych. Ale w tej kwestii przepisy są równie niejasne, jak te dotyczące możliwości sprawdzania stanu trzeźwości pracowników – tłumaczy dr Paweł Litwiński, adwokat i partner w kancelarii Barta Litwiński, ekspert w zakresie ochrony danych osobowych.

Podkreśla, że istotne znaczenie ma to, czy pytanie praco dawcy dotyczy informacji o zdrowiu pracowników. – Wiedza o miejscu pobytu pracownika w czasie urlopu ma najczęściej służyć ocenie ryzyka zagrożenia zakażeniem koronawirusem. W tym sensie trudno uznać, że nie dotyczy ona zdrowia zatrudnionego. A takie dane można pozyskiwać wyłącznie za zgodą pracownika i z jego inicjatywy – dodaje.

Proste żądanie takiej informacji od wszystkich zatrudnionych wydaje się więc niedopuszczalne. Na pewno dozwolone jest za to jej dobrowolne przekazywanie przez pracowników. Jeśli firma chce sama zapytać o miejsce wypoczynku, to powinna starać się to uzasadnić obiektywnymi powodami, np. stanowiskiem pracownika (bo pracuje w dziale obsługi klienta i ma bezpośredni kontakt z wieloma osobami, co ma istotne znaczenie z punktu widzenia zagrożeń epidemiologicznych).

  – Odmowa udzielenia takiej informacji nie uzasadnia negatywnych konsekwencji wobec zatrudnionego, np. rozwiązania umowy o pracę. Można też oczywiście wystąpić do głównego inspektora sanitarnego o wydanie decyzji umożliwiającej podejmowanie takich działań przez pracodawcę, ale z praktyki wynika, że nie jest to łatwe. Zdarza się, że GIS odmawia rozpatrywania takich wniosków, uznając, że sam decyduje w tych sprawach z urzędu – tłumaczy dr Litwiński.

Ważne jest nie tylko samo uzasadnienie pytań i ich podstawa, lecz także właściwe sformułowanie.

  – Firma może pytać o to, czy pracownik zamierza w trakcie urlopu udać się do kraju poza UE, bo to oznaczałoby, że po powrocie będzie objęty obowiązkową dwutygodniową kwarantanną. A to wpływa na organizację pracy i zapewnienie prawidłowego jej toku, za co odpowiada zatrudniający – tłumaczy dr Dominika Dörre-Kolasa, radca prawny i partner w kancelarii Raczkowski. ...

czytaj więcej: www.gazetaprawna.pl


autor: Łukasz Guza

źródło: www.gazetaprawna.pl