Prawo

Nowe prawo zmusi firmy do zabiegania o miliony zgód marketingowych

23 luty 2021

Zgoda na marketing powinna być zebrana na każdy kanał komunikacji. Tak wynika z uzasadnienia do projektu nowego prawa komunikacji elektronicznej. To jedno zdanie może oznaczać kłopoty, zarówno dla firm, jak i nas wszystkich. Może się bowiem okazać, że oddzielną zgodę lub jej brak będzie trzeba udzielać na kontakt telefoniczny, smsowy, przez e-mail, WhatsApp czy Messenger.

źródło: iStock , www.prawo.pl

Dwa lata temu, gdy zaczynało obowiązywać RODO, wszyscy narzekali na zalew fali zgód. Wkrótce może być jeszcze gorzej. Wszystko przez jedno zdanie uzasadnienia do najnowszej wersji projektu nowego prawa komunikacji elektronicznej (PKE). Rząd kończy już nad nim prace. W ubiegłym tygodniu jego najnowsza wersja z 15 lutego trafiła do Komitetu do Spraw Europejskich. Wkrótce ma być przyjęty przez rząd. A prawnicy zgodnie stwierdzają, że jeden z przepisów sprawi ogromny problem.

W uzasadnieniu zinterpretowano przepis

Jak już pisaliśmy w Prawo.pl, zgodnie z projektowanym art. 393 PKE tak jak dotychczas zakazane będzie wysyłanie informacji handlowych, w tym marketing bezpośredni, bez zgody abonenta lub użytkownika końcowego, nawet gdy jest to nasz kontrahent. I choć z przepisu to nie wynika wprost, to w uzasadnieniu  doprecyzowano, że zgoda na marketing musi być wyrażona na każdy kanał komunikacji. ––To nie wynika z przepisu ustawy, ale skoro taką interpretację wskazał w uzasadnieniu ustawodawca, to trudno będzie dowieść w sądzie, że prawidłowa jest inna – podkreśla Bartosz Pilc, radca prawny w CORE Law Grzybowski & Pilc. – Skrajnie utrudniłoby jakiekolwiek odwoływanie się od decyzji nakładającej karę za marketing bez uzyskania oddzielnej zgody na każdy kanał komunikacji, choć ten obowiązek w żaden sposób nie wynika z przepisu – dodaje.

Witold Chomiczewski, radca prawny, wspólnik w kancelarii Lubasz i Wspólnicy dodaje, że zdanie z uzasadnienia nie tylko nie wynika z przepisu, ale także przedstawia jedynie jedną  z możliwych interpretacji przepisów, i to jego zdaniem nie dominującą. - Dlatego trudno uznać ją za trafną. Pojawiała się co prawda, i zyskiwała coraz większą liczbę zwolenników, interpretacja zmierzająca do dzielenia kanałów w zależności od stopnia, w jakim ingerują w prywatność. Podejście to polegało na formułowaniu zgody rozdzielającej komunikaty tekstowe (e-mail, sms, mms, komunikatory internetowe) oraz komunikacji głosowej. Proponowana w uzasadnieniu interpretacja idzie jednak dalej, a ani projekt, ani uzasadnienie nie precyzuje, co oznacza każdy kanał komunikacji - mówi mec. Chomiczewski. I nie wiadomo, czy chodzi o rozmowy głosowe, sms czy mail? Czy za oddzielny kanał uznaje się komunikatory, np. WhatsApp czy Messenger. W uzasadnieniu czytamy, że marketing może odbywać się w różnej formie, w szczególności: wiadomości poczty elektronicznej, telefony do użytkowników końcowych, wiadomości SMS lub MMS, jak również wszelkie inne formy komunikacji. Może się więc okazać, że na każdą z tych form, ustawodawca oczekuje oddzielnej zgody. To jednak nie jedyny problem przedsiębiorców....

czytaj więcej: www.prawo.pl


autor: Jolanta Ojczyk

źródło: www.prawo.pl