Kariera

Eksperyment pracy z domu

31 lipiec 2020

Wymuszona rewolucja w organizacji pracy stała się przyczynkiem do dyskusji, czy elastyczne podejście do czasu oraz miejsca wykonywania obowiązków nie powinno stać się normą – nawet gdy pandemia przestanie już nam zagrażać. Dystansowanie społeczne zaowocowało eksperymentem na żywym organizmie: z nagła większość tych, którzy mogli, została zmuszona do wykonywania obowiązków z domu. Wielu twierdzi, że eksperyment się udał, a pacjent – nasza wydajność – ma się nieźle. Ale co na to dane?

źródło: ShutterStock, gazetaprawna.pl

Elastyczność czasu pracy jest ceniona przez prawie wszystkich pracowników. Na poziomie deklaracji 96 proc. Amerykanów chciałoby korzystać z tej możliwości, przy czym tylko 47 proc. twierdziło, że takie rozwiązania zostały już wdrożone w ich miejscach pracy (badanie Annie Dean i Anne Auerbach z 2018 r.).

Z ankiet światowych Gallupa wynika, że elastyczność jest obecnie jedną z kluczowych kwestii przy podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu nowej lub zmianie dotychczasowej pracy – choć w Polsce liczy się przede wszystkim lepsza płaca oraz, jako środek do jej osiągnięcia, ewentualne zwiększenie wymiaru czasu pracy.

Nawet jeśli rzeczywiście wszyscy chcą pracować w elastycznych godzinach i z domu, powszechną była obawa, że taki tryb obniży wyniki. Badaczki Marta Angelici (Uniwersytet w Mediolanie-Bicocca) oraz Paola Profeta (Università Commerciale Luigi Bocconi) przeprowadziły eksperyment w jednym z dużych zakładów we Włoszech. Podzieliły pracowników na dwie części – grupa kontrolna wykonywała obowiązki według tradycyjnych zasad, eksperymentalna – przez dziewięć miesięcy jeden dzień w tygodniu realizowała pracę w systemie smart working, czyli przy założeniu elastyczności miejsca i czasu pracy. W tej drugiej grupie produktywność okazała się wyższa niż w pierwszej, a różnica zauważalna była szczególnie w przypadku kobiet.


Bez wątpienia jednak obecna sytuacja znacząco różni się od eksperymentu, w którym nowatorskie rozwiązanie wdrażane jest na jeden dzień w tygodniu. Co więcej, z innych badań wynika, że po epizodzie elastycznej pracy większość pracowników woli powrót do tradycyjnego systemu, choć skutkowałoby to obniżeniem ich wyników, a zatem także płac (badanie Nicolasa Blooma z Uniwersytetu Stanforda na dużej próbie pracowników agencji turystycznej w Chinach). Wytłumaczeniem tego był nie tylko brak umiejętności stworzenia dobrych warunków do pracy w domu, lecz także poczucie osamotnienia. Bo więcej elastyczności może utrudniać łączenie życia zawodowego i rodzinnego, a nie je ułatwiać. Alexandre Mas (Uniwersytet Princeton) oraz Amanda Pallais (Uniwersytet Harvarda) wykazali, że osoby pracujące z domu są mocniej zestresowane oraz częściej mają poczucie kolizji między obowiązkami zawodowymi a życiem rodzinnym: elastyczność to w praktyce często dłuższe godziny pracy z uwagi na nadrabianie zaległości nocami.

Sprzeczności jest więcej. Nils Braakmann (Newcastle University) wskazuje na istotne znaczenie osobowości pracowników: indywidualne cechy psychologiczne determinują, jak dobrze ktoś się odnajduje w swobodnych ramach organizacji pracy i przy braku bezpośrednich interakcji z kolegami, a dla kogo umiejętne korzystanie z elastyczności czasu pracy może być utrudnione....

czytaj więcej: www.gazetaprawna.pl


autor: Erita Narhetali

źródło: www.gazetaprawna.pl